Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
21 postów 423 komentarze

Shoovar44

Shoovar44 - И здесь они не имеют зла, они видят зеленые травы. И внимают шелестам по воле божьей, и это счастье для тех людей. (Ks. Welesa 26-III)

Układ Endo- Kanabinoidowy cz. 5

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kanabinoidy i rak; Pląsawica Huntingtona; Kanabinoidy i ból; Kanabinoidy i stres; Kanabinoidy i schizofrenia

Kanabinoidy i rak

Prawdopodobnie największy potencjał redukcji szkodliwości kanabinoidów wynika z ich zastosowania u pacjentów chorych na raka. Wielu ludzi jest świadomych ant-wymiotnych i stymulujących apetyt właściwości kanabinoidów (1). W obszernych badaniach które były publikowane pomiędzy 1975 a 1997 rokiem na populacji 1366 pacjentów, którym podawano konopie (2), aż 90% z nich preferowało kanabinoidy jako lekarstwo anty- wymiotne. Poza tym preferowane były „efekty uboczne” wynikające z zażywania konopi – uspokojenie i euforia.

Właściwości zabijania rakowych komórek (3) i znoszące ból, są już mniej znane opinii publicznej. Kanabinioidy okazały się niezwykle skuteczne jako środki chemio- terapeutyczne (4). Szereg różnego typu komórek rakowych było zabijanych przez kanabinoidy, zarówno na hodowlach jak i u żywych zwierząt. Na przykład kanabinoidy zabijają róznego rodzaju komórki rakowe układu limfatycznego (5), raka skóry (6), raka mózgu (7), raka piersi i prostaty (8), raka tarczycy (9). Od 2002 roku kanabinoidy są używane w klinicznych badaniach w Hiszpanii, w zwalczaniu raka mózgu (10).

Pląsawica Huntingtona

Pląsawica Huntington'a jest dziedziczną zwyrodnieniową chorobą mózgu, objawiającą się zaburzeniami ruchowymi i demencją, powstającymi w wyniku patologicznych zmian w korze mózgowej a w szczególności w części mózgu, zwanej prążkowie. Na chwilę obecną nie ma konwencjonalnych terapii uwalniających od objawów P.H. lub opóźniających jej postęp.

Najnowsze przedkliniczne dane wskazują, iż kanabinoidy mogą posiadać potencjał wpływania na postęp choroby i innych podobnych neurodegeneracyjnych zaburzeń (11,12).

Konkretne, doświadczalne dane opublikowane w 2011 roku w Journal of Neuroscience Researchdonosiły, iż łączona administracja roślinnych kanabinoidów THC i CBD dostarczyła ochrony nerwom w szczurzym modelu tej choroby. Autorzy tych badań zeznają co następuje: „Nasze dane wykazują, iż łączne podawanie roślinnych wyciągów z THC i CBD chroniło komórki nerwowe prążkowia przed toksycznością”. Co ciekawsze podawanie syntetycznych antagonistów kanabinoidów nie przynosiło podobnych korzystnych efektów.(13)

Kanabinoidy i ból

Jedną z dziedzin współczesnych badań naukowych która przyciąga uwagę opinii społecznej, jest potencjał kanabinoidów do znoszenia bólu, zarówno u pacjentów cierpiących na raka (14) i tych z innymi przypadłościami (15). Lekarstwa oparte na ekstraktach z konopi wykazały pozytywne właściwości przeciwbólowe (16). Obecnie, istotna rola kanabinoidów w krążeniu bólu została odkryta: endokanabinoid AEA został zidentyfikowany jako naturalna liganda dla receptorów waniloidowch (17). Receptory te ze względu na swoje fizjologiczne funkcje, są podstawowym celem w zwalczaniu bólu (18). Wydaje się, iż kanabinoidy funkcjonują na tym samym szlaku co i opioidy (19) a efekt ich działania aktywny jest na poziomie rdzenia kręgowego i mózgu (20). Jednakże, mogą one również oddziaływać miejscowo (21). Ze względu na udowodnione właściwości przeciwbólowe Anglia (22) i Kanada (23), używają preparatów konopnych przepisywanych pacjentom z różnego rodzajami dolegliwościami. Próby z udziałem ludzi udowodniły, iż podawanie kanabinoidów dramatycznie obniża używanie opioidów i przynosi uwolnienie od bólu w sytuacjach gdzie wiele innych leków zawiodło (24). Podkreślę to jeszcze raz, natura (Bóg) wyselekcjonowała kanabinoidy by zmniejszać szkodliwość.

 

 

Kanabinoidy i stres

Stres i nagroda są skomplikowanymi składnikami uzależnienia. Jak powtarzające się używanie THC wpływa na te stany? Najnowsze badania przeegzaminowały te pytanie poprzez mierzenie utylizacji glukozy w różnych częściach mózgu w trakcie powtarzającego się podawania THC (25). Po 7 i 21 dniach podawania THC, nie skutkowało ono w redukcji utylizacji glukozy w wielu regionach mózgu, które zazwyczaj jest odnotowywane po pojedynczym podaniu dawki THC (czyli w warstwie korowej, we wzgórzu i w obszarze podstawy zwojów). W kontraście, utylizacja glukozy w innych obszarach mózgu pozostała niezmieniona (w jądrze półleżącym, podwzgórzu, ciałku migdałowatym, części hipokampu). W ten sposób wpływ THC na temperaturę ciała i aktywność ruchową zanika po wielokrotnej administracji THC na te obszary, udział w wielu wyższych funkcjach mózgu pozostaje wrażliwy na THC. Ta różna adaptacja do podawania THC jest zgodna z jego niskim potencjałem uzależniającym. Najlepszym dowodem ukazującym brak uzależniającej odpowiedzi jest fakt, iż większość ludzi która używała zaprzestaje jej używania i robi to bez żadnego wysiłku.

Właściwości kanabinoidów do uwalniania od stresu są ważnym aspektem ich farmakologicznych właściwości. Interesującym mechanizmem poprzez który kanabinoidy uwalniają od stresu zachodzi poprzez ich działanie na pamięć. Kanabinoidy kontrolują umarzanie bolesnych wspomnień (26). Co za błogosławieństwo dla tych cierpiących na osłabiające lub zagrażające życiu choroby: kanabinoidy mogą im pomóc zapomnieć o ich nieszczęściu.

Niezależnie od bezpośrednich właściwości uzależniających, bądź też nie uzależniających kanabinoidów, postaram się trochę dokładniej przybliżyć kanabinoidowo – opioidowe zależności. Obydwie klasy tych związków funkcjonują poprzez biochemiczne ścieżki, które są regulowane poprzez specyficzne interakcje pomiędzy receptorami i ligandami. Jakkolwiek wydaje się, iż istnieje „skrzyżowanie” obydwu szlaków, nie zostało ono dokładnie zbadane (27). Na przykład myszy ze „znokautowanym” receptorem CB1 nie wykazują odpowiedzi na aktywność CB1 kanabinoidów i wykazują zredukowane efekty uzależniające na opiaty (28). Podobnie szczury w doświadczeniu Lewis'a wykazywały zwiększoną wrażliwość na samo-administrację morfiny po kuracji syntetycznym kanabinoidem CP55040 (29). Egzaminowanie powiązania kanabinoidowo – opioidowego w przypadku chronicznej administracji morfiny, wykazuje właściwości zmniejszające aktywność kanabinoidowych receptorów wraz ze znaczącą redukcją 2AG (30). Rezultaty ukazują zarówno pozytywne jak i negatywne powiązania pomiędzy układem endo- kanabinoidowym i układem opioidowym. Sugerują one również to, iż kanabinoidy mogą być pomocne w redukcji symptomów odstawienia opiatów (31).

Możliwość, iż kanabinoidy mogą posłużyć jako środek redukujący uzależnienie została wykazana u szczurów, gdzie syntetyczny kanabinoid Win 55-212,2 redukował dożylną samo-administrację kokainy (32). Najnowsze badania wykazały również, iż THC może ułatwiać rzucenie nałogu nikotynowego u myszy (33) i hamować preferencje alkoholowe w mysim modelu alkoholizmu (34).

Kanabinoidy i schizofrenia

Najnowsze, niezwykle ważne badania De Marchi i wsp. (35), przeegzaminowały poziom edno-kanabinoidów u zdrowych ochotników i porównano je z pacjentami chorymi na schizofrenię, zarówno przed jak i po skutecznej terapii anty-psychotycznej. Pacjenci cierpiący na ciężką schizofrenię mieli znacząco wyższy poziom anandamidy we krwi, niż zdrowi osobnicy lub pacjenci z kliniczną reemisją choroby. Czy możliwym jest, iż te podwyższone poziomy kanabinoidu odpowiedzialne są za objawy chorobowe? I co może je powodować? Kanabinoidy działają homeostatycznie w całym biologicznym świecie. Prawdopodobne zaangażowanie systemu immunologicznego w schizofrenii było podejrzewane od dłuższego czasu. Wskazywały na to immunologiczne parametry. Na przykład zauważono, iż istnieje odwrotna korelacja pomiędzy schizofrenią i reumatycznym artretyzmem; nikt nie choruje na obie choroby jednocześnie (36). Interesującym jest, iż schizofrenia została powiązana z infekcją Toxoplasma gonodiii kontaktem z kotami (36). Toxoplasma gonodiiinfekuje neurony mózgowe i najlepiej jest kontrolowana przez pro-zapalną odpowiedź układu odpornościowego. Endo- knabinoidy modulują pro-zapalną odpowiedź Th1 poprzez zwiększenie ant-zapalnej odpowiedzi Th2. Z tego powodu możliwym jest, iż niektórzy ludzie będą odpowiadać na infekcję Toxoplasma gonodii, nadmierną produkcją endo- kanabinoidów i cierpieć na powiązane z tym abnormalne stany umysłu.

Literatura;

  1.  Mechoulam R, Hanu L: The cannabinoids: an overview. Therapeutic implications in vomiting and nausea after cancer chemotherapy, in appetite promotion, in multiple sclerosis and in neuroprotection.Pain Res Manag 2001, 6:67-73.
  2. Tramer MR, Carroll D, Campbell FA, Reynolds DJ, Moore RA, McQuay HJ: Cannabinoids for control of chemotherapy induced nausea and vomiting: quantitative systematic review. BMJ 2001, 323:16-21.
  3. Guzman M, Sanchez C, Galve-Roperh I: Cannabinoids and cell fate.Pharmacol Ther 2002, 95:175-184. 
  4.  Parolaro D, Massi P, Rubino T, Monti E: Endocannabinoids in the immune system and cancer.Prostaglandins Leukot Essent Fatty Acids 2002, 66:319-332.
  5.  McKallip RJ, Lombard C, Fisher M, Martin BR, Ryu S, Grant S, Nagarkatti PS, Nagarkatti M: Targeting CB2 cannabinoid receptors as a novel therapy to treat malignant lymphoblastic disease.Blood 2002, 100:627-634.
  6. Casanova ML, Blazquez C, Martinez-Palacio J, Villanueva C, Fernandez-Acenero MJ, Huffman JW, Jorcano JL, Guzman M: Inhibition of skin tumor growth and angiogenesis in vivo by activation of cannabinoid receptors.J Clin Invest 2003, 111:43-50. 
  7.  Sanchez C, Galve-Roperh I, Canova C, Brachet P, Guzman M: Delta9-tetrahydrocannabinol induces apoptosis in C6 glioma cells.FEBS Lett 1998, 436:6-10. 
  8.  Melck D, De Petrocellis L, Orlando P, Bisogno T, Laezza C, Bifulco M, Di Marzo V: Suppression of nerve growth factor Trk receptors and prolactin receptors by endocannabinoids leads to inhibition of human breast and prostate cancer cell proliferation.Endocrinology 2000, 141:118-126.
  9. Portella G, Laezza C, Laccetti P, De Petrocellis L, Di Marzo V, Bifulco M: Inhibitory effects of cannabinoid CB1 receptor stimulation on tumor growth and metastatic spreading: actions on signals involved in angiogenesis and metastasis.FASEB J 2003, 17:1771-1773.
  10. Blazquez C, Gonzalez-Feria L, Alvarez L, Haro A, Casanova ML, Guzman M: Cannabinoids inhibit the vascular endothelial growth factor pathway in gliomas.Cancer Res 2004, 64:5617-5623.
  11. Luvone et al. 2009. Cannabidiol: a promising drug for neurodegenerative disorders? CNS Neuroscience & Therapeutics15: 6575.
  12. Sagredo et al. 2012. Cannabinoids: Novel Medicines for the Treatment of Huntingtonʹs Disease.Recent Patents on CNS Drug Discovery7: 41‐48.
  13. Sagredo et al. 2011. Neuroprotective effects of phytocannabinoidbased medicines in experimental models of Huntingtonʹs disease.Journal of Neuroscience Research89: 15091518. 
  14. Kehl LJ, Hamamoto DT, Wacnik PW, Croft DL, Norsted BD, Wilcox GL, Simone DA: A cannabinoid agonist differentially attenuates deep tissue hyperalgesia in animal models of cancer and inflammatory muscle pain.Pain 2003, 103:175-186.
  15.  Ware MA, Doyle CR, Woods R, Lynch ME, Clark AJ: Cannabis use for chronic non-cancer pain: results of a prospective survey.Pain 2003, 102:211-216. 
  16.  Berman J, Lee J, Cooper M, Cannon A, Sach J, McKerral S, Taggart M, Symonds C, Fishe K, Birch R: Efficacy of two cannabis-based medicinal extracts for relief of central neuropathic pain from brachial plexus avulsion: results of a randomised controlled trial.Anaesthesia 2003, 58:938.
  17. Smart D, Gunthorpe MJ, Jerman JC, Nasir S, Gray J, Muir AI, Chambers JK, Randall AD, Davis JB: The endogenous lipid anandamide is a full agonist at the human vanilloid receptor (hVR1).Br J Pharmacol 2000, 129:227-230.
  18. Caterina MJ, Schumacher MA, Tominaga M, Rosen TA, Levine JD, Julius D: The capsaicin receptor: a heat-activated ion channel in the pain pathway.Nature 1997, 389:816-824.
  19. Walker JM, Huang SM: Endocannabinoids in pain modulation.Prostaglandins Leukot Essent Fatty Acids 2002, 66:235-242.
  20. Walker JM, Hohmann AG, Martin WJ, Strangman NM, Huang SM, Tsou K: The neurobiology of cannabinoid analgesia.Life Sci 1999, 65:665-673.
  21. Rice AS, Farquhar-Smith WP, Nagy I: Endocannabinoids and pain: spinal and peripheral analgesia in inflammation and neuropathy.Prostaglandins Leukot Essent Fatty Acids 2002, 66:243-256.
  22. Baker D, Pryce G, Giovannoni G, Thompson AJ: The therapeutic potential of cannabis.Lancet Neurol 2003, 2:291-298.
  23. Ware MA, Gamsa A, Persson J, Fitzcharles MA: Cannabis for chronic pain: case series and implications for clinicians.Pain Res Manag 2002, 7:95-99.
  24. Wade DT, Robson P, House H, Makela P, Aram J: A preliminary controlled study to determine whether whole-plant cannabis extracts can improve intractable neurogenic symptoms.Clin Rehabil 2003, 17:21-29.
  25. Whitlow CT, Freedland CS, Porrino LJ: Functional consequences of the repeated administration of Delta(9)-tetrahydrocannabinol in the rat.Drug Alcohol Depend 2003, 71:169-177.
  26.  Marsicano G, Wotjak CT, Azad SC, Bisogno T, Rammes G, Cascio MG, Hermann H, Tang J, Hofmann C, Zieglgansberger W, Di Marzo V, Lutz B: The endogenous cannabinoid system controls extinction of aversive memories.Nature 2002, 418:530-534.
  27.  De Vries TJ, Homberg JR, Binnekade R, Raaso H, Schoffelmeer AN: Cannabinoid modulation of the reinforcing and motivational properties of heroin and heroin-associated cues in rats.Psychopharmacology (Berl) 2003, 168:164-169.
  28. Ledent C, Valverde O, Cossu G, Petitet F, Aubert JF, Beslot F, Bohme GA, Imperato A, Pedrazzini T, Roques BP, Vassart G, Fratta W, Parmentier M: Unresponsiveness to cannabinoids and reduced addictive effects of opiates in CB1 receptor knockout mice.Science 1999, 283:401-404.
  29. Norwood CS, Cornish JL, Mallet PE, McGregor IS: Pre-exposure to the cannabinoid receptor agonist CP 55940 enhances morphine behavioral sensitization and alters morphine self-administration in Lewis rats.Eur J Pharmacol 2003, 465:105-114.
  30. Vigano D, Grazia Cascio M, Rubino T, Fezza F, Vaccani A, Di Marzo V, Parolaro D: Chronic morphine modulates the contents of the endocannabinoid, 2-arachidonoyl glycerol, in rat brain.Neuropsychopharmacology 2003, 28:1160-1167.
  31. Yamaguchi T, Hagiwara Y, Tanaka H, Sugiura T, Waku K, Shoyama Y, Watanabe S, Yamamoto T: Endogenous cannabinoid, 2-arachidonoylglycerol, attenuates naloxone-precipitated withdrawal signs in morphine-dependent mice.Brain Res 2001, 909:121-126.
  32. Fattore L, Martellotta MC, Cossu G, Mascia MS, Fratta W: CB1 cannabinoid receptor agonist WIN 55,212-2 decreases intravenous cocaine self-administration in rats.Behav Brain Res 1999, 104:141-146.
  33. Balerio GN, Aso E, Berrendero F, Murtra P, Maldonado R: Delta9-tetrahydrocannabinol decreases somatic and motivational manifestations of nicotine withdrawal in mice.Eur J Neurosci 2004, 20:2737-2748.
  34. Basavarajappa BS, Hungund BL: Role of the endocannabinoid system in the development of tolerance to alcohol.Alcohol Alcohol 2004.
  35. De Marchi N, De Petrocellis L, Orlando P, Daniele F, Fezza F, Di Marzo V: Endocannabinoid signalling in the blood of patients with schizophrenia.Lipids Health Dis 2003, 2:5.
  36. Torrey EF, Yolken RH: The schizophrenia-rheumatoid arthritis connection: infectious, immune, or both?Brain Behav Immun 2001, 15:401-410.

KOMENTARZE

  • Opinia publiczna nie docenia ryzyka związanego z paleniem marihuany -
    wynika z badań, które prezentuje serwis "BBC Health"

    Specjaliści z British Lung Foundation przeprowadzili wśród 1000 dorosłych sondaż dotyczący marihuany. Jak się okazało, co trzecia osoba błędnie uważała, że jest to środek nieszkodliwy, zaś 88 proc. - że papierosy z tytoniem szkodzą bardziej od marihuany. Tymczasem jej palenie zwiększa ryzyko raka płuc aż 20 razy bardziej niż tytoniu, wiąże się również z częstszymi zachorowaniami na gruźlicę czy ostre zapalenie oskrzeli. Niektóre prace wskazują na większe ryzyko schizofrenii u amatorów jointów.

    Palący marihuanę zaciągają się z reguły głębiej i zatrzymują dym w płucach na dłużej niż przy paleniu tytoniu. To oznacza wdychanie czterokrotnie większej ilości substancji smolistych i pięciokrotnie - tlenku węgla - niż przy papierosach z tytoniem.

    Według najnowszych danych około 30 proc. Anglików i Walijczyków w wieku 16-59 lat przynajmniej raz spróbowało marihuany. Szczególnie nieświadomi jej szkodliwości są ludzie młodzi - aż 40 proc. osób poniżej 35. roku życia uważało, że marihuana nie szkodzi.(PAP)

    pmw/jjj/

    http://tech.money.pl/szkodliwosc-marihuany-jest-niedoceniana-0-1100745.html
  • Pisze się wszystko, nie połowę.
    Niszczy komórki i modyfikuje ich DNA.

    Naukowcy z Kanady zadają kłam coraz popularniejszej teorii, że palenie trawki ma pozytywne skutki dla organizmu.

    Niejaka Rebecca Maertens przekonuje, że palenie marihuany wpływa już na samą strukturę komórki ludzkiej.

    Badania prowadzono na kultrach komórek zwierzęcych zagazowywanych dymem z tytoniu i dymem z marihuany. Toksyczność zanotowano w obu przypadkach, jednak z różnymi skutkami - donosi serwis sciencedaily.com.

    Marihuana uszkadza komórki i DNA w większym stopniu niż tytoń, ten jednak czyni spustoszenie w chromosomach.
  • @circ 01:19:54
    Soros teraz sponsoruje legalizację w całym "demokratycznym świecie". nawet Kwaśniewskiego ostatnio wciągnął do swej stajni bojowników o wolność dla narkobiznesu. myślę, że to jest kluczowe dla wyników badań naukowych.
  • @circ 01:19:54
    W następnym odcinku obalę tezy o szkodliwości palenia i wywoływania raka przez maryśkę...
  • @insane 02:01:14
    Czemu Żorż lobbuje za marihuaną przedstawię w oddzielnym poście. Dokopałem się do nadzwyczaj ciekawych materiałów.
    A tak na marginesie: Czy Soros lobbuje od 20-tu lat za legalizacją???
    Bo od tylu lat ukazują się na PubMed badania nad konopią i kanabinoidami...
  • @Shoovar44 09:04:17
    Rośnie świadomość i wiedza ogółu społeczeństwa, choć chcieli zakazać czegoś co było od zawsze wymazując plusy rośliny z kart historii. Nie udało się bo za naturą nikt nie wygra a natura to Bóg.. teraz jedynie mogą wykorzystać swoją pozycję do biznesu. Będą mieli monopol na kofiki i takie sprawy, ale nie długo. Ludzie zaczną sobie przy domkach hodować a mieszczuchy będą skazani na coś typu "MJ Shop" albo na indory.
  • @RedaktorJądrowy 12:00:30
    Do tego dążą. Do opatentowania konopi, wprowadzenia licencji i podatków. Należy pamiętać, iż Soros to... Monsanto! żydowski chujek jest najważniejszym akcjonariuszem tej firmy! Kluczowym zagadnieniem w tej sprawie jest inicjatywa zwana: Propozycja 19: Regulacja, Kontrola i Opodatkowanie z 2010 (Proposition 19: The Regulate, Control and Tax Cannabis Act).
    Wtedy Żorż zaczął lobbować! Opiszę to w kolejnych postach ze szczegółami.
    Pozdrawiam
  • @circ 01:17:27
    Słuchaj Circ jak chcesz poważnie rozmawiać to nie zapodawaj takich śmieciowych artykulików. Rękawica została rzucona tu:

    http://Shoovar44.nowyekran.pl/post/69640,kanabinoidy-lekiem-na-raka#comment_569075

    Podnosisz ją?
  • @Shoovar44 12:21:46
    Pisz swoje.. jak ktoś nie chce zrozumieć, tylko się upiera "bo tak", ..
  • @Shoovar44 09:04:17
    Soros nie jest jedynym lobbystą, bo nie tylko on chce robić kasę na narkotykach. z resztą nawet ci "chcący dobrze" patrzą na sprawę wycinkowo - badają medyczne, ekonomiczne, socjologiczne, psychologiczne aspekty palenia marihuany, a nie zajmują się duchowymi, nie rozstrzygaję też tego, czy palenie jest wolnością czy zniewoleniem, bo w ogóle nie operują koncepcjami, na gruncie których takie sprawy się rostrzyga. ostatecznie o legalizacji zadecyduje kasa i ideologia, a nie dobro człowieka i to jest sedno sprawy, a nie przepychanki pseudonaukowców. nauka dzisiaj jest w stanie udowodnić cokolwiek, bo nie dysponuje nawet definicją prawdy, więc o czym my tu możemy rozmawiać i jakimi "faktami naukowymi" podpierać swoje stanowisko? to pytanie retoryczne.
  • @insane 13:34:37
    Aspekty duchowe... Proszę o nich napisać osobie chorej np. na stwardnienie rozsiane, alheimer'a itp. itd. Zapewne Pana zrozumieją lepiej niż ja... Ja kwestie duchowe zostawiam każdemu, jego własnemu osądowi.
    Wydaje mi się, iż wielu moralistów żyje w świecie składającym się tylko z pierwiastka duchowego... No cóż... Gratuluję wyzwolenia z cielesności!
    Ja, jak i pozostała reszta wciąż żyjemy w świecie dwoistym, na który składa się pierwiastek duchowy i pierwiastek materialny. Pozwolę sobie przytoczyć nasze, jakże mądre i głębokie powiedzenie:
    W zdrowym ciele, zdrowy duch...

    Ja twierdzę, iż konopia jest darem od Boga, abyśmy zachowali w zdrowiu i jedno, i drugie..
  • @Maciej Ka 12:47:36
    Dzięki za dobre słowo. Będę robił swoje.
    Pozdrawiam.
  • @Shoovar44 17:03:12
    jeżeli nasza rozmowa ma przynieść owoce, tj. zbliżyć nas do prawdy, to proszę się powstrzymać od przyprawiania mi gęby i ustawiania w pozycji chłopca do bicia. chcąc nie chcąc sam pan wpada tymi sposobami w moralizatorstwo.

    obaj dobrze wiemy, że marihuana nie jest takim niewinnym ziółkiem, jak np. rumianek i że jej właściwości odurzające są w kulturze nastawionej na użycie uznawane za jej największą zaletę. nie znam nikogo, kto by się marihuaną leczył z alchajmera, a znam dziesiątki osób, które się nią narkotyzują. i to są fakty, a nie moralizatorstwo. faktem jest również to, że marihuana u osób o odpowiedniej podatności może wywołać zaburzenia psychotyczne, czyli wpędzić w obłęd. faktem jest również i to, że marihuana od tysiącleci jest znana człowiekowi, ale nie jako przedmiot beztroskiej konsumpcji, lecz obrzędów religijnych, otwierających odpowiednio przygotowane jednostki do kontaktu z bytami duchowymi, lub pomagających w osiąganiu stanu transu, czyli odpersonalizowania. i tu właśnie dochodzi do zderzenia na najbardziej fundamentalnym poziomie, pomiędzy naszą personalistyczną kulturą, a kulturami magicznymi i to właśnie rozumiem pod zbiorczym pojęciem skutków duchowych. promocja użycia marihuany w celach medycznych jest ledwie czubkiem góry lodowej, której reszta ukrywa się w mrokach sekciarstwa i przeróżnych odmian kultów demonicznych. marihuana, mówiąc krótko, jest materialnym nośnikiem obcej, antypersonalistycznej duchowości, o której żaden liberał, socjalista, ani inny zaczadzony materialistyczną ideologią ignorant nie śmie nawet pomyśleć (te epitety nie są skierowane do Pana). stąd cała obecna dyskusja, czy raczej pseudodyskusja na temat legalizacji, odbywająca się pomiędzy różnymi obozami ideologicznymi, jest tylko jałowym przerzucaniem się urojonymi argumentami, ślizganiem po powierzchni zagadnienia i objawem zagubienia.

    pozdrawiam.
  • @insane 18:11:13
    Czyli wychodzi na to, iż konopię stworzył szatan... Tak Pan twierdzi? Ciekawe!
    Teraz nikt się nią nie leczy z prozaicznego powodu: Jest nielegalna.

    Ale gdy była legalna, używano jej do leczenia wielu chorób i przypadłości np. guzów (czyt. raka)

    Również pozdrawiam
  • @Shoovar44 18:33:11
    przykro mi, ale nie pojmuję, w jaki sposób wyciąga Pan TAKIE wnioski z moich słów. czy Pan robi sobie ze mnie żarty, czy to ja piszę aż tak niezrozumiale?
  • @insane 18:45:12
    Cytuję:
    ...reszta ukrywa się w mrokach sekciarstwa i przeróżnych odmian kultów demonicznych. marihuana, mówiąc krótko, jest materialnym nośnikiem obcej, antypersonalistycznej duchowości...

    Więc kto ją stworzył? Pytanie jak najbardziej zasadne.
  • @Shoovar44 18:53:21
    toć wiadomo, że Szatan nie posiada mocy stwórczej, więc marihuanę stworzył Ten, który stworzył wszystkie rzeczy widzialne i niewidzialne, czyli Bóg. stworzył też człowieka, który aktami własnej wolności może Mu się poddać lub sprzeciwić, a więc czynić dobro lub zło, a więc marihuana nie jest zła, ale jej użycie może być złe, jeśli służy np. odurzeniu lub transowi, czyli ucieczce od własnego człowieczeństwa, oddawaniu się w niewolę i popadaniu w bezrozumność. nie twierdzę, że użycie medyczne marihuany jest złe, ale twierdzę, że w całej, sponsorowanej z coraz większą zawziętością propagandzie legalizacji, aspekt medyczny jest tylko nośnikiem, motywem przewodnim i usypiaczem czujności. zło zawsze działa pod pozorami dobra i nikt przecież nie powie: "zalegalizujmy narkotyki, aby ogłupić i zniewolić ludzi", a o to w istocie chodzi. tak samo, jak np. w promocji rozwiązłości seksualnej pod hasłami wolności i korzystania z życia, choć wiadomo, że rozwiązłość rozmiękcza ludzkie charaktery i czyni ich niewolnikami. Pan ma może co do tego złudzenia?
  • @insane 19:15:36
    Ależ drogi Panie, dwa największe ogłupiacze i zniewalacze są jak najbardziej legalane i powszechnie akceptowalne: alkohol i nikotyna. Tak, one czynią ludzi niewolnikami.
    Bóg stworzył konopie i układ endo- kanabinoidowy tylko w jednym celu: redukcji szkodliwości. konopia również produkuje kanabinoidy w tym samym celu: ochrony przed szkodliwym promieniowaniem UV. Kanabinoidy fizjologicznie działają jako anty- utleniacze.
  • @Shoovar44 19:27:25
    do alkoholu i nikotyny, jako ogłupiaczy powszechnych i akceptowalnych, dorzucę media i ideologię - co nie oznacza, że ich istnienie usprawiedliwia dokładanie sobie kolejnego ogłupiacza w postaci marihuany. i dodam:

    "Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę." (1 Kor 6, 12)

    szczególnie temu, co działając dobrze, przynosi opłakane skutki w postaci skutków ubocznych - marihuana może i ma zbawienny wpływ na zdrowie, ale jakim kosztem? odurzenie, w skrajnych przypadkach paranoja, i.in.
  • @insane 19:39:26
    No tak... odurzenie... I znowu te efekty uboczne... A wiem Pan, że one także mogą mieć efekty terapeutyczne.
    Co do skrajnych przypadków, to... Czemu tak jest, że mniejszość narzuca większości jak ma być? Tak jest ze wszystkim: pedały są w mniejszości, narzucają reszcie społeczeństwa swoje normy. Żydzi są mniejszością i rządzą większością. I tak samo w przypadku marychy. Szkodzi w skrajnych przypadkach, pozostałe 90 pare procent nie może jej używać w celach leczniczych...
    W sumie to taka norma współczesnego świata...
  • @Shoovar44 20:07:31
    już pisałem, że oddzielam użycie medyczne od niemedycznego, czyli konsumpcyjnego. marihuana jako lek ratujący życie lub dający ulgę w cierpieniu jest dobrodziejstwem, o ile jest to rzeczywiście gra warta świeczki i nie oznacza leczenia dżumy cholerą. ale nie czarujmy się - potężny nurt propagandy skierowany jest na uczynienie z marihuany masowej używki, narkotyku "towarzyskiego", być może prekursora Huxleyowskiej somy.
  • @insane 20:18:24
    No, jak się Żorż Zoroz wraz z Monsanto za to wezmą, to może być i tak. Zamiast lekarstwa, trucizna.
  • @Shoovar44 20:45:08
    Tak, tym bardziej jestem ciekaw, do czego się Pan w tej sprawie dokopał. Liczę, że niedługo się Pan tym z nami podzieli.

    Pozdrawiam
  • @circ 01:17:27
    Marihuana jest poważnym niebezpieczeństwem... każdy kto palił marihuanę zna objawy takie jak gastrofaza czy suchość w ustach które świadczą o wyczerpaniu potencjału organizmu. Jeśli ktoś jest bardzo zdrowy i pali to jakby ma dużo zapasy i nie zauważy specjalnie szkody, ale jeśli palić zaczyna ktoś kto się źle odżywia, jego organizm jest w słabym stanie temu marihuana może szybko wyrządzić poważne szkody.
  • @circ 01:19:54
    ///

    Marihuana uszkadza komórki i DNA w większym stopniu niż tytoń, ten jednak czyni spustoszenie w chromosomach.
    ///

    Dokkładnie tak, Marihuana w pewnym zakresie jest bardziej szkodliwa od tytoniu... co nie znaczy że tytoń jest dobry... obie rzeczy, jak i wszystko co się pali to jest świństwo i trucizna. Nie leczy ale niszczy...

    Jeśli ktoś jest chory to broń cię panie boże nigdy przypadkiem nie pomyśleć że rozwiązaniem problemu jest marihuana... przenigdy.
  • @circ 01:19:54
    Abstrahując o tym o czym mówią naukowcy lub "naukowcy" wystarczą świadectwa ludzi którzy mieli do czynienia z narkotykami w tym marihuaną i potwierdzają swoim życiem, zdrowiem i śmiercią, że marihuana to bardzo niebezpieczna używka... którą się właśnie promuje po to aby człowieka zniszczyć.

    Normalnemu człowiekowi nie jest potrzebna marihuana, a w przypadku raka należy zweryfikować swoje zwyczaje, uczucia, przyzwyczajenia i je zmienić na właściwe, oraz modlić się głęboko i szczerze do Boga, a Bóg wysłucha. Marihuana od Boga oddala, czyni człowieka ogłupionym.

    Stręczenie Marihuany to jest dobrze znana sprawa od lat na zachodzie...
  • @Shoovar44 09:00:58
    Ja tam nie wiem. Osobiście doświadczyłam, że po dymie tytoniowym się duszę a po dymie z maryśki się duszę i męczę (sąsiadów mam palących różne rzeczy). Ergo: co za dużo, to nie zdrowo. Leków nie wolno używać dla zabawy. Itp.
  • A propos tej "diabelskiej" rośłiny (sativa)-
    kupiłam se dziś olej. Z konopii. Zimno tłoczony. Pyyycha!
    :)
    Dałam posmakować znajomym. Wkurzyli się, że nie można tego u nas uprawiać i "gupie konopie" musimy sprowadzać z zagranicy.
  • @Shoovar44 17:03:12
    "konopia jest darem Boga". Tak samo jak trujący sporysz (lek na migreny, gdy nie było innych), beladonna (atropina!) i szereg innych toskycznych roślin. Bóg dał człeku rośliny i... wolną wolę. Można se atropiną zakrapiać oczy, żeby "ładnie" wyglądać (a potem chorować) - kupa bab ongiś tak czyniła; a można tej rośliny używać zgodnie z przeznaczniem. Nie wiem tylko od jakiego IQ to działa;).
    Po prostu: wszystko zgodnie z przeznaczeniem. Leki nie są do zabawy i na każdym napisano "trzymać z dala od dzieci"...
  • Jakiś czas temu czytałam "Stulecie chirurgów".
    Wczesne rodzaje narkozy (np. eterowa) były okupione cierpieniem (narkomania!) paru wybitnych jednostek. To oczywiście złe. Ale fakt ten stał się inspiracją dla innych ludzi - wymyślili bezpieczniejsze narkozy. Zbadali mechanizmy uśmierzania bólu. Szukali rozwiązań. TO jest droga dla każdej substancji o wysokiej aktywności fizjologicznej. Także dla marihuany. - Nie bezkarność, powszechność i zabawa, tylko użycie zgodnie z przeznaczeniem.
    Promieniami gamma sterylizuje się czasem narzędzia chirurgiczne... A przecież gamma szkodzi... itp, itd...
  • @ezaw 18:29:31
    >...wystarczą świadectwa ludzi którzy mieli do czynienia z narkotykami w tym marihuaną i potwierdzają swoim życiem, zdrowiem i śmiercią, że marihuana to bardzo niebezpieczna używka...<<br />
    Śmiercią?! A to ktoś zmarł po spożyciu marihuany? pierwsze słyszę...

    Co robi z człowiekiem otwieranie sobie ciakr, to wystarczy poczytać Twoje wypociny...

    Nie zapominaj, iż roślina ta od tysiącleci używana jest w Chinach jako lekarstwo.
  • @bez kropki 19:27:36
    Co nie znaczy, iż powoduje raka. Tego jeszcze nie dowiedziono!
  • @bez kropki 19:29:42
    Ile za ile? i dlaczego tak drogo... ;)
  • @Shoovar44 19:55:18
    Tak i jeszcze opium... też chińskie lekarstwo.
  • @ezaw 20:09:50
    Szkoda, że na Twoją przypadłość jeszcze nie wymyślono leku...
  • @Shoovar44 20:12:41
    Nie ma potrzeby rozwodzić się nad tym tematem bo sprawa jest ewidentnie prosta. Marihuana nie służy zdrowiu a wręcz szkodzi.

    To że ktoś jej używa i mówi o tym że mu pomaga nie znaczy jeszcze że to jest zdrowe i dobre.

    Opium też paliło wiele osób i im to pomagało... pochodne - opiaty też służą jako lekarstwa... ale tak naprawdę nie są nimi.
  • @ezaw 20:21:23
    Może i nie są. Ale ja bym nie miała serca odmówić umierającemu na raka takiej np. morfiny... A przecież ona wcale nie leczy...
  • @Shoovar44 19:56:33
    Czy powoduje raka, czy nie, to się nie wypowiadam, bo nie wiem. Wiem tylko tyle, że DUSI jak jasna cholera. I dlatego nie powinno być powszechne. - Wystarczy problemów jakie mają bierni palacze tytoniu! NIe musimy być biernymi palaczami jeszcze i marychy!

    Ad. pytania ile za ile i czemu tak drogo - dla zdrowia psychicznego;) nie spojrzałam na paragon - zapłaciłam za całość zakupów;). Drogie to jak skurczybyk, jakby to było kto wi co a nie olej z rośliny oleistej, rosnącej w dodatku prawie jak chwast. No, niestety. Tak się porobiło.
  • @ezaw 20:21:23
    ...Marihuana nie służy zdrowiu a wręcz szkodzi...


    Udowodnij to mi i czytelnikom! Poszperaj w literaturze i podziel się z nami tymi faktami! Czekam z niecierpliwością.

    Tu rzuciłem Ci rękawicę:

    http://Shoovar44.nowyekran.pl/post/69640,kanabinoidy-lekiem-na-raka#comment_569075

    A jak nie masz zamiaru to... spadaj do swojej jaskini...
  • @bez kropki 20:30:02
    Prześlij mi na priva, ile za ile... Może u mnie będzie taniej ;)
  • @Shoovar44 20:33:18
    Posłałam.
    Co za dzikie czasy, że tak prostą rzecz jak olej z rośliny (m.in.) oleistej trzeba zdobywać jak za komuny mięso a płacić za niego jak za woły!
  • @bez kropki 20:27:42
    Czym innym jest podawanie umierającemu a czym innym propagowanie i mówienie że leczy.

    Zresztą to wszystko jest w zupełnie złym kontekście rozważane, bo jeżeli mówimy o leczeniu to mówimy o zdrowiu. Po co ktoś ma umierać na raka, jeśli możemy mu powiedzieć i propagować wiedzę na temat tego jak pozostać zdrowym. Jeśli zaś ktoś na złość chce sobie zaszkodzić to czy powinno mu się podawać cokolwiek?

    Dlatego że boli? A my nie możemy na to patrzeć? Owszem ma boleć, konsekwencje muszą być bo jeśli się je falszuje to potem mamy to co mamy.

    Zajmijmy się może propagowaniem twardej wiedzy na temat zdrowia a nie traćmy czasu i sił na fałszywe wybory, czy marihuana leczy czy nie, czy opium jest dobre czy nie.
  • @ezaw 21:40:13
    Te rozważania, czy podawać środki p.ból, czy nie, to powiedz w oczy człowiekowi umierającemu na raka płuc (BIERNY palacz, NIE miał wyboru).
    I ogólnie, medykamenty nazywamy lekami. Z tym, że jedne są paliatywne a inne leczą. Zdrowy tryb życia, to zupełnie inna sprawa. Weź gadaj o tym do tych, którzy z premedytacją i po chamsku trują biernych palaczy!
  • @ezaw 21:40:13
    A! I oczywiście u dentysty nie bierzesz znieczulenia;). Bo konsekwencje wszak muszą być a praktyki duchowe i zdrowy tryb życia zapobiegną urazom szczęki przy upadku z okna.
  • @bez kropki 21:48:09
    Zgadza się nie brałem znieczulenia... ale nie w tym rzecz przecież. Niech będzie znieczulenie, tylko to nie znaczy że masz tak żyć aby to znieczulenie brać.
  • @bez kropki 21:45:20
    Rak płuc nie bierze się od papierosów. Raki to się biorą raczej z głupoty i działania medycyny - kretyńskiej medycyny ludzi bezmózgich w kitlach, co podpisali cyrograf... wiadomo z kim.
  • @bez kropki 21:48:09
    Jeżeli mówimy świadomości tego co leczy czy raczej co jest właściwe to mówmy o zdrowiu a nie o leczeniu tego co już zostało zepsute. Po co się skupiać na temacie marihuany i jej rzekomych cudownych właściwości skoro to tylko automatycznie wpycha nas w przestrzeń PO FAKCIE, a to jest domena złego... dobre jest zachowywać zdrowie,. I to jest temat.
  • @ezaw 21:49:08
    "tylko to nie znaczy że masz tak żyć aby to znieczulenie brać". Tylko nie na ten temat debata ta się toczy.
    Jest chyba oczywiste, że profilaktyka to najważniejsze, że zdrowy tryb życia (także psychicznego), że zdrowe żarcie, umiar itp? No, ale jak już ktoś MIMO tego zachoruje (nie są to żadne wyjątki), to co? Morały zamiast leczenia? Leczenie furth i apiać po staremu zamiast szukania nowych dróg?
    Przy chirurgii szczękowej bez znieczulenia, to byś zemdlał z bólu:). To tyle w temacie znieczulania się u dentysty:). A jak mowa o mniejszych przypadkach (próchnica), to witaj zdrowy trybie życia;).

    I jeszcze wtręt osobisty nt. zastosowania tego, co nie leczy. Ja tam kiedyś (nie mając nic innego pod ręką) użyłam do (lekkiego, ale zawsze) znieczulenia cierpiącego rannego (w oczekiwaniu na pomoc lekarską) dymu z takiej jednej żywicy, o której wiadomo, że działa lekko oszałamiająco. Zmniejszenie bólu zmniejszyło stres organizmu i w efekcie ponoć zapobiegło wstrząsowi. Wiem, wiem, że to nieludzkie zmniejszać ból;>, bo nieszczęśnik powinien życ tak, żeby nie musiał brać znieczulenia;). Najlepiej w ramach zdrowego trybu życia nie doznawać urazów w terenie odległym od ludzi. Taaaa...
    W dodatku to czego użyłam, nie było lekiem, bo nie goiło jego rany a tylko znosiło ból oraz inne nieprzyjemne doznania:). Tak, tak, co nie leczy - to weg;>. Won antyspetyka z aseptyką (nie leczą) i łagodzenie bólu! Precz z narkozą (bo nie leczy a tylko i jedynie umożliwia przeprowadzenie operacji). Weg tampony, zaciski, masaże, okłady zimne-ciepłe, środki łagodzące, ściągające i inne:)).
    (Hihi, jak wpadnie w moje ręce nieszczęśnik o Twoich poglądach, to mu z mety zaproponuję przyżeganie rany żelazem. Żadne tam tamowania, unieruchamiania, opatrywanie i znieczulania:> . A potem na ranę - żadne tam wino i oliwa, tylko bo ja wiem? Włosienica?:> Tu wyjaśnienie: do gojenia ran używam czasem wina i oliwy. Teraz będę robić próby z olejem konopnym, zresztą to nic nowego, bo stosował to mój pradziadek. Ponoć ładnie się goiło i blizny "nie ciągnęły". Pażywiom - uwidim.)
    Wybacz żarciki. Ale jak mnie wołają, bo do wracza daleko a trzeba coś tam-coś doraźnie zadziałać, to nie pytam delikwenta o zdrowy tryb życia, tylko biorę się za bandaże, spirt i co tam jest pod ręką i czego wymaga dana przypadłość. Nie moja rzecz sądzić ludzi. Kto Inny ich osądzi. Także z narażana swojego zdrowia, czy z głupoty. Ale to sprawa między Nim a nimi.
  • @bez kropki 22:12:32
    Ciężko było , ale palenie rzuciłem. Za siódmym razem. Jak teraż miałbym palić marychę, to dzięki ale nie.Paru moich znajomych umierało na raka.
    Nie, to ponad moje sily.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY