Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
21 postów 423 komentarze

Shoovar44

Shoovar44 - И здесь они не имеют зла, они видят зеленые травы. И внимают шелестам по воле божьей, и это счастье для тех людей. (Ks. Welesa 26-III)

Kanabinoidy - lekiem na raka

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przegląd najnowszej literatury wskazujący na wielki potencjał kanabinioidów w zwalczaniu komórek nowotworowych.

 Glejak (czyli rak mózgu) jest niezwykle agresywną złośliwą formą raka, często powodującego zgon u pacjentów nią dotkieniętych, w ciągu roku bądź dwóch po diagnozie. Na chwilę obecną nie ma lekarstwa na glejaka a wszystkie dostępne zabiegi przynoszą tylko symptomatyczną poprawę. 

Przegląd najnowszej literatury naukowej ukazuje kilka przedklinicznych badań i jedne pilotażowe kliniczne badania, ukazujące możliwość kanabinoidów jako czynników hamujących rozwój komórek rakowych glejaka.

 
We wrześniu 1998 roku, w czasopiśmie FEBS Letters,badacze zMadrid Complutense University, School of Biology, jako pierwsi ogłosili, iż delta–9-THC wywoływał apoptozę (zaprogarmowaną śmierć komórki) w komórkach rakowych glejaka hodowanych na pożywce (1). Badacze kontynuując badania nad ich odkryciem w 2000 roku donieśli, że zarówno THC jak i syntetyczny kanabinoid WIN 55,212-2: „wywoływał znaczną regresję złośliwego glejaka” (2). W 2003 roku badacze ponownie potwierdzili zdolności kanabinoidów do hamowania wzrostu komórek rakowych u zwierząt (3).

 
W tym samym roku, włoscy badacze z Uniwersytetu w Milanie, Wydziału Farmakologii, Chemioterapii i Toksykologii donieśli, iż nie- psychoaktywny kanabinoid: kanabidiol (CBD), również hamował wzrost różnych wariantów ludzkiego glejaka zarówno in vitro jak i in vivo. W Listopadzie 2003, w badaniach opublikowanych wJournal of Pharmacology and Experimental Therapeutics Fast Forward, badacze ci stwierdzili: „nie- psychoaktywne CBD... powodowało znaczącą anty rakową aktywność zarównoin vitrojak iin vivo, to sugeruje możliwe zastosowanie CBD jako czynnika hamującego rozwój komórek nowotworowych”(4).
W 2004 roku, Guzman i współpracownicy donieśli, iż kanabinioidy hamowały rozwój komórek raka mózgu u zwierząt i ludzi, poprzez zmianę morfologii komórek krwi. W Cancer Research z Sierpnia 2004 roku, stwierdzali oni: „obecne laboratoryjne i kliniczne odkrycia dostarczają nowatorskiego farmakologicznego celu dla terapii opartych na kanabinioidach”. (5)

 
Badacze z California Pacific Medical Center Research Institute donieśli, iż podawanie THC ludzkim komórkom raka mózgu hodowanych na pożywkach, zmniejszało proliferację złośliwych komórek i wywoływało ich śmierć szybciej i skuteczniej niż podawanie syntetycznego kanabioidu WIN 55,212-2. Zaobserwowali oni również, iż THC selektywnie atakował złośliwe komórki rakowe, ignorując te zdrowe w większym stopniu niż syntetyczny odpowiednik (6). Odzielne przedkliniczne próby donosiły, iż połączone podawanie THC wraz z farmaceutycznym środkiem temozolomidem (TMZ), „zwiększało autofagię” (zaprogramowaną śmierć komórki) w guzach mózgowych odpornych na konwencjonalne  terapie antyrakowe. (7)

 
Guzman i współpracownicy zanotowali również, że podawanie THC zmniejszało wzrost złośliwych guzów nowotworowych mózgu u pacjentów z nawrotem tej choroby. W pierwszych na świecie pilotażowych klinicznych próbach oceniających zastosowanie kanabinioidów w zwalczaniu glejaka badacze stwierdzili, iż aplikowanie THC wewnątrz guza powiązane było ze zmniejszeniem proliferacji komórek rakowych. „Dosyć bezpieczny profil THC, wraz z jego anty- proliferacyjnym działaniem na komórki rakowe, stwierdzonymi tu jak i również w innych badaniach, mogą stanowić podstawę do dalszych prób skierowanych na ocenienie potencjału aktywności antyrakowej kanabinoidów”, stwierdzili badacze. (8) Szereg innych badaczy również podniosło temat dalszych badań nad terapiami opartymi na substancjach zawartych w konopi w leczeniu raka mózgu. (9-11).

 
Oddzielny raport opublikowany w 2011 roku w International Society for Pediatric Neurosurgery, również dokumentował spontaniczną regresję guzów mózgu u dwójki dzieci, powiązanym ze stosowaniem konopi. (12)

 
W dodatku do możliwości kanabinoidów w zwalczaniu raka mózgu, oddzielne badania dokumentowały przydatność kanabioidów i endokanabioidów w zwalczaniu szeregu innych komórek rakowych, włączając w to: raka piersi (13-17), raka prostaty (18-20), raka okrężnicy21-22), raka żołądka (23), raka skóry (24), białaczki (25-27), neuroblastomii (28-29), raka płuc (30-31), raka pęcherza moczowego (32), raka tarczycy (33), raka trzustki (34-35), raka szyjki macicy (36), raka jamy ustnej (37), raka przewodu żółciowego (38) oraz raka układu limfatycznego (39-40)

 
W konsekwencji wielu ekspertów wierzy teraz, iż kanabinioidy „mogą stanowić klasę nowych antyrakowych leków które hamują rozwój raka, oraz wstrzymują i zapobiegają rozprzestrzenianiu się komórek rakowych.” (41-42)

 
W tym miejscu nasuwa się pytanie: czy wszystkie te odkrycia ostatniej dekady są czymś nowym?

 
Nie! Przez ponad 30 lat, amerykańscy politycy i biurwokraci systematycznie udawali, że nie dostrzegają naukowych doniesień sugerujących, iż marihuana odgrywa znaczącą rolę w zapobieganiu raka – odkrycia które po raz pierwszy zostało udokumentowane w 1974 roku. Tego roku, zespół naukowy z Medical College of Virginia (działający na zlecenia rządu federalnego) odkrył, iż konopia hamowała rozwój złośliwych komórek rakowych zarówno u myszy jak i tych hodowanych na pożywkach. Według wyników badań które zostały opublikowane przezWashington Post w sierpniu 1974 roku na terenie całego kraju, podawanie głównego składnika marihuany kanabinoidu THC: „spowolniło wzrost raka płuc, raka piersi i wirusowo wywołanej białaczki u laboratoryjnych myszy i wydłużyło ich życie o 40%”.
 
Pomimo tych obiecujących przedklinicznych odkryć, rządowi oficjele odrzucili wyniki tych badań (które zostały jednak opublikowane w 1975 roku wThe Journal of the National Cancer Institute) i nie zgodzili się na finansowanie dalszych badań. Podobne rządowe badania – ściśle tajne – zostały ponownie przeprowadzone dopiero w połowie lat 90-tych. W badaniach tych, przeprowadzonych przezUS NationalToxicology Program za około 2 miliony dolarów stwierdzono, iż myszy i szczury którym podawano wysokie dawki THC przez długi okres czasu doświadczyły dużo większej ochrony przed złośliwymi nowotworami niż grupa kontrolna. Zamiast opublikować te odkrycia, rządowi badacze po raz kolejny odłożyli wyniki tych badań na półkę. Opinia publiczna dowiedziała się o nich tylko dlatego, iż kopia tych badań została anonimowo przesłana do czasopisma medycznego w 1997 roku, które to przekazało tą wiadomość dalej do mediów o zasięgu krajowym.
 
Literatura:
 
[1] Guzman et al. 1998. Delta9tetrahydrocannabinol induces apoptosis in C6 glioma cells.FEBS Letters436: 610.
[2] Guzman et al. 2000. Anti‐tumoral action of cannabinoids: involvement of sustained ceramide accumulationand extracellular signal‐regulated kinase activation. Nature Medicine6: 313‐319.
[3] Guzman et al. 2003. Inhibition of tumor angiogenesis by cannabinoids.The FASEB Journal17: 529531.
[4] Massi et al. 2004. Antitumor effects of cannabidiol, a non‐psychotropic cannabinoid, on human glioma celllines. Journal of Pharmacology and Experimental Therapeutics Fast Forward308: 838‐845.
[5] Guzman et al. 2004. Cannabinoids inhibit the vascular endothelial growth factor pathways in gliomas. Cancer Research64: 5617‐5623.
[6] Allister et al. 2005. Cannabinoids selectively inhibit proliferation and induce death of cultured humanglioblastoma multiforme cells. Journal of Neurooncology74: 31‐40.
[7] Torres et al. 2011. A combined preclinical therapy of cannabinoids and Temozolomide against glioma.Molecular Cannabis Therapeutics10: 90.
[8] Guzman et al. 2006. A pilot clinical study of delta‐9‐tetrahydrocannabinol in patients with recurrentglioblastoma multiforme. British Journal of Cancer(E‐pub ahead of print).
[9] Parolaro and Massi. 2008. Cannabinoids as a potential new drug therapy for the treatment of gliomas.Expert Reviews of Neurotherapeutics8: 37‐49
[10] Galanti et al. 2007. Delta9‐Tetrahydrocannabinol inhibits cell cycle progression by downregulation of E2F1in human glioblastoma multiforme cells. Acta Oncologica12: 1‐9.
[11] Calatozzolo et al. 2007. Expression of cannabinoid receptors and neurotrophins in human gliomas.Neurological Sciences28: 304‐310.
[12] Foroughi et al. 2011. Spontaneous regression of septum pellucidum/forniceal pilocytic astrocytomas ‐‐possible role of cannabis inhalation. Childʹs Nervous System27: 671‐679.
[13] Cafferal et al. 2006. Delta‐9‐Tetrahydrocannabinol inhibits cell cycle progression in human breast cancercells through Cdc2 regulation. Cancer Research66: 6615‐6621.
[14] Di Marzo et al. 2006. Anti‐tumor activity of plant cannabinoids with emphasis on the effect of cannabidiolon human breast carcinoma. Journal of Pharmacology and Experimental Therapeutics Fast Forward318: 1375‐1387.
[15] De Petrocellis et al. 1998. The endogenous cannabinoid anandamide inhibits human breast cancer cellproliferation. Proceedings of the National Academy of Sciences of the United States of America95: 8375‐8380.
[16] McAllister et al. 2007. Cannabidiol as a novel inhibitor of Id‐1 gene expression in aggressive breast cancercells. Molecular Cancer Therapeutics6: 2921‐2927.
[17] Cafferal et al. 2010. Cannabinoids reduce ErbB2‐driven breast cancer progression through Akt inhibition.Molecular Cancer9: 196.
[18] Sarfaraz et al. 2005. Cannabinoid receptors as a novel target for the treatment of prostate cancer.CancerResearch65: 1635‐1641.
[19] Mimeault et al. 2003. Anti‐proliferative and apoptotic effects of anandamide in human prostatic cancercell lines. Prostate56: 1‐12.
[20] Ruiz et al. 1999. Delta‐9‐tetrahydrocannabinol induces apoptosis in human prostate PC‐3 cells via areceptor‐independent mechanism. FEBS Letters458: 400‐404.
[21] Pastos et al. 2005. The endogenous cannabinoid, anandamide, induces cell death in colorectal carcinomacells: a possible role for cyclooxygenase‐2. Gut54: 1741‐1750.
[22] Aviello et al. 2012. Chemopreventive effect of the non‐psychotropic phytocannabinoid cannabidiol onexperimental colon cancer. Journal of Molecular Medicine[E‐pub ahead of print]
[23] Di Marzo et al. 2006. jak wyżej
[24] Casanova et al. Inhibition of skin tumor growth and angiogenesis in vivo by activation of cannabinoidreceptors. 2003. Journal of Clinical Investigation111: 43‐50.
[25] Powles et al. 2005. Cannabis‐induced cytotoxicity in leukemic cell lines. Blood105: 1214‐1221
[26] Jia et al 2006. Delta‐9‐tetrahydrocannabinol‐induced apoptosis in Jurkat leukemic T cells in regulated bytranslocation of Bad to mitochondria. Molecular Cancer Research4: 549‐562.
[27] Liu et al. 2008. Enhancing the in vitro cytotoxic activity of Ä9‐tetrahydrocannabinol in leukemic cellsthrough a combinatorial approach. Leukemia and Lymphoma49: 1800‐1809.
[28] Manuel Guzman. 2003. Cannabinoids: potential anticancer agents (PDF). Nature Reviews Cancer3: 745‐755.
[29] Marcu et al. 2010. Cannabidiol enhances the inhibitory effects of delta9‐tetrahydrocannabinol on humanglioblastoma cell proliferation and survival. Molecular Cancer Therapeutics9: 180‐189.
[30] Guzman. 2003 jak wyżej
[31] Preet et al. 2008. Delta9‐Tetrahydrocannabinol inhibits epithelial growth factor‐induced lung cancer cellmigration in vitro as well as its growth and metastasis in vivo. Oncogene10: 339‐346.
[32] Manuel Guzman. 2003. Cannabinoids: potential anticancer agents (PDF). Nature Reviews Cancer3: 745‐755.
[33] Baek et al. 1998. Antitumor activity of cannabigerol against human oral epitheloid carcinoma cells.Archives of Pharmacal Research: 21: 353‐356.
[34] Carracedo et al. 2006. Cannabinoids induce apoptosis of pancreatic tumor cells via endoplasmic reticulumstress‐related genes. Cancer Research66: 6748‐6755.
[35] Michalski et al. 2008. Cannabinoids in pancreatic cancer: correlation with survival and pain. InternationalJournal of Cancer122: 742‐750.
[36] Ramer and Hinz. 2008. Inhibition of cancer cell invasion by cannabinoids via increased cell expression oftissue inhibitor of matrix metalloproteinases‐1. Journal of the National Cancer Institute100: 59‐69.
[37] Whyte et al. 2010. Cannabinoids inhibit cellular respiration of human oral cancer cells. Pharmacology85:328‐335.
[38] Leelawat et al. 2010. The dual effects of delta(9)‐tetrahydrocannabinol on cholangiocarcinoma cells: antiinvasionactivity at low concentration and apoptosis induction at high concentration. Cancer Investigation28:357‐363.
[39] Gustafsson et al. 2006. Cannabinoid receptor‐mediated apoptosis induced by R(+)‐methanandamide andWin55,212 is associated with ceramide accumulation and p38 activation in mantle cell lymphoma. MolecularPharmacology70: 1612‐1620.
[40] Gustafsson et al. 2008. Expression of cannabinoid receptors type 1 and type 2 in non‐Hodgkin lymphoma:
Growth inhibition by receptor activation. International Journal of Cancer123: 1025‐1033.
[41] Natalya Kogan. 2005. Cannabinoids and cancer. MiniReviews in Medicinal Chemistry5: 941‐952.
[42] Sarafaraz et al. 2008. Cannabinoids for cancer treatment: progress and promise. Cancer Research68: 339‐342

 

KOMENTARZE

  • Niestety....
    Konopi indyjskich pod karą więzienia uprawiać nie można.
    Czytałem wiele art na ich temat. Marihuana palona - nie stwierdzono ani jednego przypadku raka płuc.
    Ten narkotyk nie powoduje uzależnienia (ponoć) - nie sprawia, że człowiek jest agresywny - wręcz przeciwnie.

    Świat nasz jednak w wielu sprawach jest w łapach tych, którzy myślą tylko o swoich interesach.
    Czemu nie zabroniono uprawy np tytoniu?
  • @Akwedukt 16:57:06
    Bo po pierwsze nie jest tak szkodliwa jak tytoń, dwa to ciężko byłoby to opodatkować, trzy koncerny farmaceutyczne za dużo by straciły
  • @Shoovar44 19:18:54
    Zapomniałeś dodać o utracie interesów mafijnych.
    Zakazy surowe podbijają bardzo rentowność.
  • @NUS 22:43:02
    No tak, oczywiście. Tych punktów uzbierałoby się jeszcze kilka...
  • O!
    Ten nie psychoaktywny mi się podoba!
    Tym bardziej, że tak z drugiej strony, chorym na raka nie żałujemy takiej np. morfiny. No to czym się różnią pochodne THC, że są "be" podczas gdy opioidy są "cacy"? (Pyt. retoryczne).
    Dodatkowo (tu se pofantazjuję oraz się powtórzę) naturalne opioidy stanowiły dla organików punkt wyjścia do zaprojektowania i syntezy związków sztucznych, nie występujących w przyrodzie, które mają ciekawe właściwości (brak oddziaływań psycho- a za to "kierunkowe" zwalczanie bólu). Stosujemy je wszyscy i wszędzie i ZA TO jakoś nikt nikogo nie okłada anatemą... Ciekawe...

    A pytanie Akwedukta - tyż dobre... (Znamy jakiś lek z nikotyną? Wg mojej babci nikotyna nadaje się jedynie do trucia mszyc, czy czegoś takiego). A tytoń- paczpan - można uprawiać.
  • @bez kropki 09:39:38
    Czy moralnym jest zabranianie ludziom chorym na raka, "efektów ubocznych" THC - zadowolenia i euforii?
  • @Shoovar44 09:53:05
    Jak patrzyłam na chorych na raka, to stwierdzam, że im nie jest potrzebna euforia i zadowolenie, tylko zniesienie bólu i SPOKÓJ, spokój, spokój, choć parę chwil wytchnienia (morfina). Jak już zatem pytasz o moralność, to IMHO to działanie jest moralne a nie dawanie euforii i zadowolenia.
    Co innego gdyby faktycznie pochodne THC lub samo THC miało pomagać w leczeniu raka. Wtedy to by było CENNIEJSZE od morfiny i w rezultacie wtedy kij tam ze skutkami ubocznymi (czy to będzie euforia, czy wizje jednorożców). Tym samym byłoby to moralnie dopuszczalne. - Tak na zdrowy chłopski rozum.
  • @bez kropki 21:47:40
    "efekty uboczne" to tylko w tym znaczeniu, dla których konopia i THC jako takie jest prześladowane. Bo po pierwsza - zwalcza raka, po drugie - ma działanie przeciwbólowe (o tym też będzie w kolejnych postach), po trzecie - obecnie w wielu krajach "medyczna marihuana" jest stosowana u ludzi którzy przechodzą chemioterapię jako środek przeciw wymiotny i po czwarte - właśnie te "efekty uboczne' dzięki którym ludzie śmiertelnie chorzy mogą na chwilę zapomnieć o swoim krytycznym stanie. To miałem na myśli
  • @bez kropki 21:47:40
    A po piąte, przez dziesiąte... To mnie zastanawia tempo w jakim "Admini" spychają tego posta na dół strony....
    Jak było o jakimś hinduskim szarlatanie który leczył raka ziarnkiem ciecierzycy, wkładanym do rany zrobionej czosnkiem... To wisiało to na tapecie całą wieczność.

    Co Panowie zarządzający? za mocne? za konkretne? komuś nie na ręke?
  • @Shoovar44 22:00:55
    O! Środki p. wymiotne (zwł. podawane drogą jak rozumiem wziewną a nie wlewem lub doustnie) to popieram! Tego bardzo chorym trzeba!
  • Skoro glejaka można leczyć bez pomocy kannabisu
    to po co ten cały cyrk i płacz za kanabiesem?
  • @bez kropki 22:14:06
    oczywiście, że tylko wziewnie. Bo to efekt niemal natychmiastowy i łatwiej jest dobrać dawkę do potrzeb indywidualnych. Poza tym nie ma obawy, że lek zostanie zwrócony
  • @ezaw 22:26:11
    Można? A czym?
    Polecam przeczytać jeszcze raz (o ile Pan to wogóle uczynił)! ze zrozumieniem!
    Bo jak to mówił Churchill: lepiej milczeć i być uważanym za idiotę, niż otworzyć usta i rozwiać wszelkie wątpliwości...
  • @Shoovar44 22:35:48
    takie coś znalazłam przypadkiem, może już było

    Konopie skutecznym lekiem.

    Wśród konopi rozróżniamy 3 gatunki - canabis sativa, czyli konopie siewne, uprawiane w Europie, canabis indica, czyli konopie indyjskie uprawiane w ciepłym i wilgotnym klimacie w celu otrzymania środka odurzającego pod nazwą haszysz. Jest też 3 gatunek konopi dzikich canabis ruderalis. którym żywi się dzikie ptactwo.

    Ja zajmę się tym pierwszym gatunkiem konopi siewnych, gdyż jest to wielce ważna roślina ze względu na jej walory lecznicze wypróbowane w moim gabinecie zielarskim przez 10 lat.

    Nasiona konopi europejskich zawierają fitynę, której najwięcej zostaje w tzw. makuchu, czyli w odpadzie z wyciskania cennego oleju. Z fityny lub też nasion (można kupić na rynku) otrzymujemy najcenniejszy lek używany w medycynie do leczenia wielu chorób, zwłaszcza chorób przewodu pokarmowego oraz chorób przewodu moczowego, a nawet nowotworów, zwłaszcza u dzieci, na co mogę przedłożyć wyniki badań osób wyleczonych. Możemy je stosować w następujących chorobach:

    Mleczko z utłuczonych ziaren konopi (w ilości l łyżki), zalane szklanką ciepłej przegotowanej wody, leczy przewód moczowy przez nerki, miedniczki, pęcherz, cewkę aż do ujścia. Również dobre wyniki notuję w nieżycie przewodu pokarmowego, zwłaszcza w owrzodzeniu żołądka i dwunastnicy.
    Mleczko konopi stosujemy w krwiomoczu, w bólach gośćcowych oraz jako okłady w stanach zapalnych prawie wszystkich narządów u kobiet. Dobre wyniki są w gruźlicy płuc, żółtaczce, hemoroidach, owrzodzeniach tak zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Mleczko również leczy polucję, padaczkę, niedokrwistość, krzywicę, histerię, impotencję, oparzenia oraz stany zapalne oczu.
    Włókno przykładane na różę ciała, na przemian z podbiałem, daje bardzo dobre wyniki.
    Amerykanie łączą makuch konopny z pestkami dyni, żując je jak gumę do żucia na różnych posiedzeniach, zachowując przez to dobre zdrowie. Kobiety tamtejsze używają makuch do maseczek.
    Nie można tutaj pominąć używania ziarna przy wychowie szlachetnego ptactwa, jak też do otrzymywania najcenniejszego oleju mocno bakteriobójczego w pokonywaniu gronkowca, paciorkowca oraz innych bakterii.
    Trudno też pominąć nalewki oraz maści stosowane w nowotworach jako okłady i stosowania wywaru z makucha w puchlinie wodnej, hemoroidach, upartych odciskach między palcami, jak też w bezsenności. Przed wojną olej konopny zastępował tran, a używaliśmy go z przyjemnością.
    Warto wiedzieć, że konopie czyszczą i uwalniają ziemię od bakterii oraz różnych chorób grzybowych, jak też gryzoni na długie lata.
  • @circ 23:44:44
    Serdecznie dziękuję za interesujące wiadomości :). Sporo nowości.

    @ bez kropki

    Dobrze przypuszczałem, iż musiała być to sativa do oczyszczania ziemi z robaków, której używała Twoja babcia.
  • @Shoovar44 22:09:41
    Oj tam! Ja bym tak daleko nie szła z zarzutami. Wg mnie admini po prostu się boją zarzutów o propagowanie narkomaństwa. Po prostu nie doczytali o TRZECH RÓŻNYCH gatunkach konopi:).
  • @bez kropki 13:53:58
    Tylko ja opisuję oparty na solidnych podstawach, terapeutyczny potencjał kanabinoidów w leczeniu raka, a oni.... tylko o "efekty uboczne" się martwią? Żałosne!
    Jak widzisz zadałem sobie sporo trudu, ażeby nikt nie mógł powiedzieć: dla mnie to mało obiektywne! Albo: brzmisz jak reklama tv! itd. itp.

    Powiedział bym nawe, iż to nie jest post! To jest artykuł. To jest przegląd najnowszych wyników badań nad kanabinoidami.

    Rzucam rękawicę: Proszę dowieść, że nie mam racji, że to co napisałem to nieprawda! (to do ezawów, loo i innych tego typu prowokatorów). Tylko proszę zrobić to w takiej formie jak ja! Oprzeć to o wyniki badań naukowych (z literaturą)! A nie insynuacje i próby ośmieszenia poprzez wycieczki osobiste.

    P.S. Będą jeszcze mocniejsze posty (ale ze względu na charakter już w dziale NiT)

    Pozdrawiam serdecznie
  • @Shoovar44 16:07:31
    No totysz gadam, że THC trza wziąć na warsztat. To obowiązek naukowców. Nowokainę "wyrosłą" z morfiny już mamy i korzystamy z niej powszechnie, bo to bardzo dobra substancja! THC jest aż tak bardzo "be', że nawet propozycja badań budzi opory? A czemu? (retoryczne).
    Ktoś (bardzo dużo ktosiów) dał sobie zakuć łeb. To pierwsza diagnoza. Na początek, zanim się zabierzemy za tego raka (ciekawe, ciekawe). N.b. biorąc pod uwagę przeżywalność po niektórych nowotworach, ja bym się bardzo nie martwiła o te efekty uboczne - jak ktoś ma perspektywę pożycia ze 3 lata , to czemu mu tych 3 lat nie dać a z drugiej strony te 3 lata to chyba za mało, żeby się uzależnił?? Pytam, bo nie wiem. Wytłumaczenie na przykładzie: moja babcia ma 89 lat. Nie ma "cholesterolu". Pozwalamy jej jeść wszystko, cokolwiek zechce (byle jadła!!!!), bo przecież nie zdąży "dostać miażdżycy za 30 lat", jak prorokuje się każdemu konsumentowi śmieciowego żarcia. Na tym etapie ważne jest, że je cokolwiek;).
    Może to i cyniczne, ale tak mi wychodzi z analizy ryzyka;)
    A tak przy okazji: moja babcia ma Alzheimera. Marihuana podobno na to pomaga. Mam ryzykować pierdlem (dzieci pozbawione matki itp), żeby poratować babcię?? Chore jest, że nie ma thc na receptę. Jak morfiny.
    Dobra, ja rozumiem, może te badania trzeba jeszcze trochę dobadać - nie ma sprawy, poczekam. Byle tylko było na co czekać... Bo na razie konopie to diabeł rogaty, temat zakazany i histeria z pianą na ustach.
    Szkoda, że społeczeństwo dało se pograć na emocjach zamiast żądać przeprowadzenia szerokich i rzetelnych badań (tu wracam do analogii z morfiną i jej syntetycznymi pochodnymi).
  • @bez kropki 16:25:25
    Pomaga i na Alzheimera, i na Parkinsona, i na stwardnienie rozsiane, i... długo by wymieniać! Ale masz rację, większość uważa że to diabeł rogaty i reagują dość histerycznie.
    Ruszę w piątek z cyklem o układzie endokanabinoidowym (wcześniej nie dam rady, nawał roboty), tam będzie o wszystkim, o ww. chorobach, petencjale uzależnieniowym i wiele, wiele więcej. Będę starał się ukazać w oparciu o nasz układ fizjologiczny, iż nie taki diabeł straszny jak go malują.

    A tak na marginesie, to to jest chore, że nie można uprawiać kilku krzaczków na własne potrzeby... np. na reumatyzm, babci na Alzheimera, siostrze na stwardnienie rozsiane, bartu na raka...

    Zawsze istnieje opcja "uprawy izolacyjnej" ;)..
  • @Shoovar44 17:03:49
    O układzie endocoś tam poczytam z chęcią. Ciekawam, czy będzie to coś takiego jak nasze własne endogenne opioidy;). Bo ludzie o nich wie wiedzą, acz jadą na nich całe życie:) a jak im się o tym powie, to reagują stuporem;).
  • @Shoovar44 17:03:49
    Szanowny Autorze musiałeś chyba słyszeć o planach wprowadzenia kodeksu alimentarius. Jesli to zrobią to nie tylko możesz zapomnieć o paru krzaczkach konopii w ogródku ale też o marchewce, pietruszce czy cebuli. Za dziko rosnącą pokrzywe przywalą taki mandat, że sie nie wypłacisz.
    Śledzę kolejne odcinki - ale ten zauważyłem dopiero dzisiaj. Natomiast mam w głowie pewną ilustrację do obecnego i gdy znajdę trochę czasu to...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY