Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
21 postów 423 komentarze

Shoovar44

Shoovar44 - И здесь они не имеют зла, они видят зеленые травы. И внимают шелестам по воле божьей, и это счастье для тех людей. (Ks. Welesa 26-III)

Ekologiczne i środowiskowe aspekty uprawy konopi.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tu i ówdzie spotykam się z opiniami, jakoby uprawa konopi erododowała i wyjaławiała glebę. Garść faktów.

 

Rekultywacja gleby
 
Kolejnym argumentem za uprawą konopi, zarówno ekonomicznym jak ekologicznym jest właśnie możliwość rekultywacji gleby. Aż do ostatniego stulecia, rolnicy i farmerzy na niemal całym świecie używali konopi do oczyszczenia pól pod przyszłoroczne zasiewy. Konopia była również sadzona po pożarach lasów w celu zapobieżenia osuwania się ziemi i utraty wody z gleby.
Konopia zapuszcza korzenie na głębokość 25-30 cm w czasie 30 dni, a nie 2,5 cm jak w przypadku żyta bądź jęczmienia używanych obecnie. W USA używano konopi rutynowo do powyższego celu aż do około 1915 roku. Konopia również spulchnia i napowietrza; ciężką, zbitą i zbyt intensywnie uprawianą glebę.
W bujnych niegdyś regionach Bangladeszu, Nepalu i Tybetu, teraz pozostała tylko lekka warstwa mchu, po tym jak powodzie wypłukały tysiące ton górnej warstwy ziemi.
Niezależny Bangladesh, (wcześniej Wschodni Bengal, Indie) co dosłownie oznacza „ziemia konopnych ludzi” (bhang – konopia, la- ziemia), podpisał „anty-narkotykowe” porozumienie z rządem USA, obiecując zaprzestać uprawiania konopi w latach 1970-tych. Od tamtego czasu trapią go choroby, głód i zdziesiątkowanie, wszystko to poprzez nieustające powodzie.
Rozpoczęcie upraw na skorodowanych ziemiach, mogłoby zrekultywować te gleby i przywrócić je do ponownego użytku. Należy jeszcze dodać, iż ścięcie konopi zanim zacznie wytwarzać nasiona, nie tylko nie wyjałowi gleby lecz wręcz odwrotnie, zostawi wszystkie składniki w glebie.
 
Regulacja koryt rzek i kanałów
 
Jako ciekawostkę warto jeszcze wspomnieć, iż stosowana była także przy regulacji rzek i kanałów. Jak? Ano obsiewano brzegi rzek, kanałów (dlaczegóż by nie wałów przeciw-powodziowych) nasionami konopi na gęsto, bez jakiegokolwiek zamiaru późniejszego jej zbierania. Właśnie dzięki temu, że konopia wytwarza tak szybko i potężnie rozbudowany system korzeniowy, będąc sadzona w gestej rozsadzie, jej korzenie tworzą gęstą, poplątaną sieć wnikającą wgłąb gleby na około 3m. Wiąże i zabezpiecza w ten sposób ziemię lepiej niż beton stoswany do regulacji rzek. Brzmi to może jak egzotyka, ale nią nie jest. Nie tak daleko od Wa-wki, na Kurpiach (nie powiem dokładnie gdzie, ale całkiem blisko) wciąż rośnie przy brzegach rzek pełno takiej konopi.  
 
 
 

KOMENTARZE

  • @Autor
    A gdyby tak "ktosie" w "czynie społecznym" obsiali CAŁE WAŁY?....
    Wałom by nie zaszkodziło...
  • @laurentp
    Ale ABW wpadnie z CBŚiem i te wały wysadzą. Chyba, ze jakoś dadzą radę je zataszczyć do magazynu dowodów..
  • @laurentp & @Torin
    Może mielibyśmy cud i... wały by wytrzymały. Policja raczej nie. ;)
  • Cisza i cisza i nagle
    dwa wpisy takie ciekawe. Przykre jak człowiek dowiaduje się, że oto natrafia na kolejny element klatki zniewolenia. Pal sześć odloty, dawno wyrosłem z takich fascynacji ale tak pożyteczna roślina a jest niemal niedostępna dla ludzi. Wszystko przez grupę bandytów narzucających swoją wolę pozostałym.
    Proszę opisać jeszcze obecny stan prawny uprawiania konopi w Polsce i na świecie.
    Pozdrawiam
  • @koolart
    >Proszę opisać jeszcze obecny stan prawny uprawiania konopi w Polsce i na świecie.

    Brrrr. Aż mnie ciarki przeszły, jak pomyślałem o ponownym wczytywaniu się w" Ustawę o przeciwdziałaniu...". Ale postaram się wynaleźć kilka kwiatków. Niekwestionowanym "gwoździem programu" jest zakaz uprawy konopi na cele energetyczne!
    A tu nasze polskie badania nad wartościa energetyczną konopi:
    http://www.lenikonopie.pl/pliki/zastosowanie_energetyczne_konopi.pdf

    Co do reszty świata, to... W maju 1988 roku rząd USA zażądał od ONZ by zakazać upraw konopi na wszelkie potrzeby: medyczne, żywieniowe, na papier, ubrania i na jakiekolwiek przeznaczenie. Rząd USA wywierał naciski na ONZ aby rozpocząć największą kampanię w dziejach ludzkości, w celu całkowitego wyplenienia konopi z powierzchni ziemi. To były rekomendacje oficjalnego przedstawiciela rządu USA (Gingrich) przy poparciu zarówno Republikanów, jak i Demokratów...

    I większość się do tego zastosowała.

    Ale, ale. Pan Grzegorz Rossa wygrzebał taką wiadomość:

    http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-rosja-chce-wrocic-do-masowej-uprawy-konopi,nId,362496

    Pozdrawiam.
  • @Shoovar44
    A więc niewesoło z legalizacją? Tego pdfa już mam. Na drugi link zaraz zerknę.
    Dzięki.
  • @Shoovar44
    A propos, co z panem Grzegorzem? Ktoś coś wie?
  • @Shoovar44
    To Pan zapewne zna: http://www.planetazdrowie.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=122&Itemid=134
    ?
  • @koolart
    >A propos, co z panem Grzegorzem? Ktoś coś wie?

    Dobre pytanie! Już od jakiegoś czasu nic się nie odzywa.

    >A więc niewesoło z legalizacją?

    Nie po to ta banda "post- magdalenkowa" zdelagalizowała uprawę konopi 1992 roku, zaostrzając przepisy w latach kolejnych, aż do absudralnej formy którą mamy obecnie. Powiem tak, ustawa jest zrobiona pod ludzi z "układu" którzy maja znajomości. Bo jak wytłumaczyć paragraf :

    Art. 49. [Uprawa prowadzona na potrzeby szczególne] Przepisów art. 45-48, z wyjatkiem przepisów dotyczacych obowiazku niszczenia słomy makowej i resztek pożniwnych maku, nie stosuje sie do upraw maku i konopi prowadzonych przez jednostkę naukową oraz Centralny Osrodek Badania Odmian Roslin Uprawnych, w ramach działalnosci statutowej, a także przez podmiot zajmujacy się hodowlą roślin i stosujący konopie włókniste w celach izolacyjnych.


    Konia z rzędem temu, kto rozgryzie te "cele izolacyjne".
  • @koolart
    Artykuły od 45 do 48, traktują o ograniczeniach w uprawie (w przypadku konopi - zakaz hodowli na cele energetyczne), warunkach legalności upraw i skupu, kto jest upoważniony do wydawania zazwoleń na uprawę.

    Czy jak bym posadził sobie na środku pola zagonek np. marchewki a dookoła posadził z hektar konopi, to czy kwalifikowałoby się to jako "cel izolacyjny"? W końcu odizolowałem moją marchewkę od zajęcy i ciekawskiego wzroku ;). Najciekawsze że nie trzeba prosić o pozwolenie i spełniać pozostałego szeregu uwarunkowań...


    Czy idę dobrym tropem?
  • @Shoovar44
    "cele izolacyjne" - wokół upraw transgenicznych ośrodków badawczych.:p
    Załóż sobie instytut i ambitnie trans genikuj konopie do gigantycznej marchewki. Nieudane odmiany pal i zgazuj.:))
  • @Torin
    To jest pomysł! Policję trzeba doszkolić żeby nie przeszkadzała.
  • @Torin
    :) Dobre!
    Ale może wcale nie trzeba zakładać instytutu. Bo przecież jest: "a także przez podmiot zajmujacy się hodowlą roślin"...

    Tylko co w tym prawniczym bełkocie oznacza "podmiot"?
    Czy ośrodek lub gospodarstwo podległe pod jednostkę naukową?
    Czy też każdego kto "zajmuje się hodowlą roślin"? (czyli w zasadzie każdy rolnik lub zarejestrowany hodowca jakiejś roślinki)

    Pozdrawiam
  • @Shoovar44
    Sądzę, że w tym przypadku chodzi o podmiot prawny, czyli firmę, czyli instytut (bo brzmi dumnie), nie o osobe fizyczną. W teorii wygląda dobrze, ale w praktyce, ta gimnastyka prawna, wymaga sporego wysiłku i "wsparcia", a jak najedzie Ciebie TVNoddział specjalny, to już się nie wywiniesz, handlarzu narkotyków.:))) Będą o Tobie trąbić pół doby, całą prawdę.:))
  • @Torin
    >W teorii wygląda dobrze, ale w praktyce, ta gimnastyka prawna, wymaga sporego wysiłku i "wsparcia"

    Myślę właśnie, że te "wsparcie" jest tu kwestią zasadniczą! Nie ważny temat, ważny promotor.

    Ale furtka w ustawie jest. Pomiędzy wierszami można wyczytać: TYLKO DLA NASZYCH!
  • @Shoovar44
    Niekoniecznie właśnie. Skombinuj kilku doktórów i zakładaj instytuta, z doktórami dogadaj się na 0,5%dochodu, albo daj im możliwość faktycznie coś poćwiczyć, oni w teorii powinni byc zainteresowani badaniami praktycznymi, np. nowych krzyzówek, niekoniecznie transgenów. jakiś studentów może mają..
    Ja tytułu niestety nie mam, ale jak potrzebujesz indianina w waciaku, to znasz adres.:p
    Do tego obskoczę ci całą mechanike rolnictwa.:p
  • @Torin
    >Skombinuj kilku doktórów i zakładaj instytuta...

    Obawiam się że to nie takie proste. Zarówno instytut jak i jednostka badawczo - rozwojowa, to:
    ...państwowe jednostki organizacyjne wyodrębnione pod względem prawnym, organizacyjnym i ekonomiczno-finansowym...

    Niestety
  • @Shoovar44
    Niemożliwe. Mamy za daleko posuniętą prywatyzacje.:p
    Na pewno można sobie założyć prywatny instytut. Teraz instytutów jak grzybów po deszczu i to czasem jednoosobowe!:p
    Nawet jeśli byłby taki przepis, a wątpię to jest do zaskarżenia. Państwo nie ma monopolu na prace badawcze.:)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY