Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
21 postów 423 komentarze

Shoovar44

Shoovar44 - И здесь они не имеют зла, они видят зеленые травы. И внимают шелестам по воле божьей, и это счастье для тех людей. (Ks. Welesa 26-III)

Jak zdelegalizowano konopie (cz. 2)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy powinniśmy wierzyć samym sobie służącym, wciąż rosnącym biurokratycznym siłom zwalczającym narkotyki (badź leczących z uzależnień), których płaca i powodzenie zależą od znajdywania wciąż więcej i więcej ludzi do aresztowania badź “leczenia”?

 

Ruch w celu zmiażdżenia dezaprobaty
    Po ukazaniu się raportu "LaGuardia Marijuana Report 1938 – 1944”, który donosił, iż marijuana nie powoduje agresji w najmniejszym stopniu a za to przynosi szereg innych pozytywnych rezultatów. Harry J. Aslinger przystąpił do kontrofensywy. W publicznej tyradzie za tyradą oskarżał Mayor’a Fiorello z LaGuardia, Akademię Medyczną Nowego Yorku i wszystkich lekarzy którzy brali udział w pracach badawczych nad raportem. Anslinger obiecywał, że ci lekarze już nigdy nie przeprowadzą żadnych eksperymentów i badań nad marihuaną bez jego zgody, lub pójdą do więzienia! Następnie użył całej mocy rządu USA (nielegalnie!) by zatrzymać jakiekolwiek badania nad konopią, w tym samym czasie szantażując AMA (American Medical Association) ażeby odrzucili i zakwestionowali powyższe badania. Na marginesie wypada wspomnieć, iż nie była to już ta sama organizacja która 1937 roku tak aktywnie występowała przeciwko wprowadzeniu delegalizującego podatku na konopie. Kontrolowane przez Anslinger’a FBN, od chwili wejścia podatku w życie do 1939 roku wniosło oskarżenia przeciw ponad 3 000 lekarzy za nielegalne wypisywnie wyciągów z konopi. W 1939 roku AMA zawarła z Anslinger’em porozumienie co do marihuany. Wynik: tylko trzech lekarzy zostało postawionych w stan oskarżenia za przepisywanie nielegalnych lekarstw w latach 1939 – 1949.
     Aby obalić raport LaGuardia, AMA (na osobiste żądanie Aslinger'a) przeprowadziło w 1944-45 własne badania, „na eksperymentalnej grupie 35 osobowej, gdzie 34 osób było murzynami a jedna była biała” (to chyba dla statystycznej kontroli), które paliły marihuanę i pod jej wpływem przestali okazywać respekt przed białymi żołnierzami i oficerami ("Army Study of Marijuana," Newsweek, Jan 15, 1945.).
 
  A teraz zobaczmy jak Wujek Sam reaguje, zmuszony do działania.
 
II Wojna Światowa
 
  Na początku 1942 roku, Japonia odcieła niezbędne dostawy włókna konopnego do USA. Marihuana, która została zdelagalizowan w USA jako „Zabójca młodzieży”, niespełna pięć lat temu, stała się raptem na tyle bezpieczna, by rząd poprosił młodzieży zrzeszoną w klubie Kentucky 4-H aby zaczęły uprawiać konopie na nasiona, do przyszłorocznych zasiewów (dla całego kraju). Każdy z członków był proszony o obsianie co najmniej pół akra, a najlepiej dwa akry konopi na nasiona.(University of Kentucky Agricultural Extension, Leaflet 25, March 1943).
   W latach 1942 – 43, wszyscy amerykańscy farmerzy byli zobowiązani do obejrzenia rządowego filmu: Hemp for Victory (Konopia dla zwycięstwa), podpisania listy udziału w pokazie oraz przeczytanie ulotki na temat uprawy konopi. Maszyny do zbioru konopi były udostępniane po niskich cenach bądź też za darmo. Pięcio - dolarowe znaczki skarbowe zostały udostępnione i przyjęto w planach na 1943 rok, uprawę 350 000 akrów konopi.
   Amerykańscy „patryjotyczni” farmerzy (od 1942 do 1945 roku), którzy zgodzili się na uprawę konopi, byli zwolnieni z obowiązku poboru, ich synowie również. Widać jak niezbędna była konopia podczas II W.Ś. W tym samym czasie, od późnych lat 30-tych aż do 1945 roku, niemieccy „patryjotyczni” farmerzy dostawali od nazistowskiego rządu, książkę (właściwie komiks) z instrukcjami i zachętami do uprawiania konopi. Na potrzeby wojenne.
 
Zioło i zagrożenie Pokojem
 
  Jednakże od 1948 do 1950, Anslinger przestał karmić prasę opowieściami o marihuanie powodującej przemoc i rozpoczął „czerwoną nagonkę”, tak typową dla ery McCarthy'ego.
   Teraz przerażonym amerykanom, powiedziano iż jest to bardziej niebezpieczny narkotyk, niż przypuszczano. Zeznając przed mocno anty- komunistycznym Kongresem w 1948 roku – a po tym notorycznie w prasie – Anslinger twierdził, iż marihuana nie wywołuje agresji u osób ją zażywających, jest wręcz przeciwnie. Usposabia ludzi pokojowo i pacyfistycznie więc komuniści mogą i na pewno ją wykorzystają (marihuanę), ażeby osłabić wolę do walki amerykańskiego obywatela. To był zwrot o 180 stopni, do pierwotnych powodów dla których konopia została wypchnięta poza nawias prawa w 1937 roku.
   Jednakże niezbity z pantałyku Kongres zagłosował teraz by utrzymać i kontynuować prohibicję konopi. Opartą na jakże różnych powodach od tych z 1937 roku. Anslinger zeznał przed Kongresem, że komuniści będą sprzedawać marihuanę amreykańskim chłopakom, by osłabić ich wolę walki – by zrobić z nas naród zombie – pacyfistów. Oczywiście, komunistyczna Rosja i Chiny dyskredytowały tą marihuanową paranoję USA przy każdej nadażającej się okazji – zarówno w prasie jak i na forum Narodów Zjednoczonych.
   Niestety, idea zioła i pacyfizmu miały przez następne 20 lat tak „dobrą prasę”, że ewentualnie Rosja, Chiny i kraje Bloku Wschodniego (które uprawiały duże ilości konopi) również zdelegalizowały konopię, ze strachu że Amerykanie zaczną używąc marihuany aby uczynić komunistycznych żołnierzy łagodnymi i pacyfistycznymi. Było to poniekąd dziwne ponieważ Rosja, Wschodnia Europa i Chiny uprawiały i przetwarzały konopie przez setki, jak nie tysiące lat.
 
Kryminalne zachowanie
 
   Jak już zdążyliśmy się zorientować, w temacie konopi (oczywiście pod nazwą marihuana) Anslinger był biurokratycznym, policyjnym kłamcą. Przaz kolejne ponad 60 lat, społeczeństwo amerykańskie wyrastało i akceptowało kłamstwa Anslingera na temat konopi – od powodującego przemoc do złowrogiego pacyfizmu.
   Jakiekolwiek były powody do delegalizacji konopi (ekonomiczne czy też rasowe), teraz nie wiadomo na pewno. Ale jedno jest wiadome, że informacje rozsiewane przez rząd USA (np. DEA) na temat konopi, były wtedy i są w dalszym ciągu celowymi kłamstwami.
Jak zobaczycie w następnych podrozdziałach, waga i duża liczba  empirycznych faktów wskazuje, że administracje rządowe Reagan/Bush/Quayle razem z koncernami farmaceutycznmi (z którymi mieli powiązania) wstrzymywali informacje na temat leczniczych właściwości konop,i bądź też szerzyły dezinformację. Należy nadmienić, iż decyzje takie zapadały na najwyższym szczeblu. Wydaje się, że zamierzali oni zachować własne inwestycje – i ich przyjaciół – w przemyśle farmaceutycznym, energetycznym i papierniczym; oraz dali tym trującym, syntetycznym przemysłom szaloną przewagę nad naturalną konopią, by chronić ich multi- miliardowe roczne zyski, które by utracili gdyby konopia nie była zakazana!
 
Bush/Quayle/Lilly – Farmaceutyczna zdrada
 
  W USA, najbardziej szczerymi oponentami marihuany, byli między innymi – pierwsza dama Nancy Reagan (1981 – 1989) oraz prezydent George Bush (1989 – 1993), który w przeszłości był min: dyrektorem CIA za czasów Gerald'a Ford'a (1975 – 1977). Po opuszczeniu CIA w 1977 roku, Bush został powołany na stanowisko dyrektora w firmie farmaceutycznej Eli Lilly, przez Dan'a Quayle'a który posiadał pakiet kontrolny tej firmy.
   W późniejszym czasie Dan Quayle występował w roli pośrednika pomiędzy bossami narkotykowymi i przemytnikami bronią a rządowymi oficjelami w skandalu IranContra.
Cała rodzina Bush'ów była dużymi udziałowcami w firmach Lilly, Abbott, Bristol, Pfizer i inne. Faktem jest, iż Bush w 1981 roku jako vice - prezydent aktywnie i nielegalnie wspierał przemysł farmaceutyczny, aby pozwolić im pozbywać się lekarstw niechcianych, przeterminowanych oraz zakzanych w USA, wysyłając je do niczego nie podejrzewających krajów Trzeciego Świata
   Vice – prezydent Bush nielegalnie występował w imieniu firm farmaceutycznych, osobiście chodził do IRS po specjalne zwolnienia podatkowe dla pewnych firm farmaceutyczny produkujących w Puerto Rico (np. Lilly). W 1982 roku dostał  on jednakże polecenie z Sądu Najwyższego, aby zaprzestać lobbowania w IRS w imieniu firm farmaceutycznych.Przestał – ale firmy farmaceutyczne wciąż otrzymywały 23% zwolnienie podatkowe. (Financial disclosure statements; Bush 1979 tax report; "Bush Tried to Sway a Tax Rule Change But Then Withdrew" NY Times, May 19, 1982; misc. corporate records; Christic Institute "La Penca" affidavit; Lilly 1979 Annual Report.)
 
Supergwiazda XIX wieku
 
   Marihuana była środkiem przeciwbólowym numer jeden, przez ponad 60 lat przed ponownym odkryciem aspiryny około 1900. Od 1842 do 1900 połowa wytwarzanych leków była właśnie z konopi. Od 1850 do 1937 roku, konopia występowała w Encyklopedii Farmaceutycznej jako lek na ponad 100 różnego rodzaju chorób. Przez cały ten czas, naukowcy, lekarze i producenci leków (Eli Lilly, Parke – David, Squibb i inni) nie mieli zielonego pojęcia jakie aktywne substancje występują w konopi, aż do 1964 roku kiedy to dr Mechoulan odkrył THC.
 
Badania XX wieku
   Jak już pisałem wcześniej, AMA (American Medical Association) i firmy farmaceutyczne, w 1937 roku zeznawały przeciwko wprowadzeniu nowego podatku na konopie, ponieważ było powszechnie wiadomo, iż ma ona ogromny medyczny potencjał i nigdy nie spowodowała żadnych zauważalnych uzależnień lub śmierci poprzez przedawkowanie. Twierdzili oni, iż istnieje możliwość, gdy odkryte zostaną i wyizolowane wszystkie aktywne składniki, gdy ustali się ich dawkę, konopia może stać się cudownym lekiem.
   Jakkolwiek, musiało minąć 29 lat, zanim amerykańscy naukowcy mogli zacząć na nowo odkrywać konopię dla medycyny. THC Delta – 9 został wyizolowany przez dr Raphael'a Mechoulam'a z Uniwersytetu w Tel Aviv'ie 1964 roku. Jego praca potwierdziła prace prof. Taylor z Princetown, który rozpoczął badania nad identyfikacją naturalnych prekursorów THC Delta-9 w 1930 roku. Kahn, Adams i Loewe, również pracowali nad strukturą aktywnych składników konopi w 1944 roku. Od 1964 roku, wyizolowano ponad 400 różnych składników. Co najmniej 60 z tych wyizolowanych składników ma właściwości terapeutyczne. Rząd USA zakazał tego typu badań poprzez biurokratyczny autorytet Harry'ego Anslinger'a aż do 1962 roku, kiedy to został zmuszony do odejścia przez prezydenta Kennedy'ego.
Rosnąca akceptacja
   Około 1966 roku, miliony młodych amerykanów zaczęło używać marihuany. Zaniepokojeni rodzice i rząd, chcący wiedzieć na jakie niebezpieczeństwo narażają się ich dzieci, zaczeli fundować dzisiątki a następnie setki badań nad konopią. Obrazem tkwiącym w umysłach starszego społeczeństwa, był ten który przez ponad 30 lat odmalowywał duet Anslinger/Hearst. A więc przerażające historie o morderstwach, gwałty oraz inne okropieństwa aż po zombie – pacyfizm. Rezultaty badań federalnych, zaczęły uspokajać obawy związane z konopią, setki nowych badań sugerowały, że ukryta wenątrz konopi chemia niesie ze sobą niespotykany potencjał terapeutyczny. Rząd zaczął fundować coraz więcej i więcej badań.
   Wkrótce, legiony amerykańskich naukowców uzyskiwało wyniki sugerujące pozytywne efekty związane z używaniem konopi: od anoreksji, poprzez raka i epilepsję, aż do stosowania jako antybiotyk generalnego użytku. Nakładające się odkrycia wskazywały również na pozytywne efekty stosowania konopi w przypadku choroby Parkinson'a, stwardnienia rozsianego i dystrofii mięśniowej. Aż do roku 1976, raporty o pozytywnych rezultatach i nowych potencjalnych terapeutycznych zastosowań konopi, ukazywały się niemal co tydzień w medycznych periodykach i prasie ogólnokrajowej.
Narodowa konferencja nad terapetycznym zstosowaniem konopi.
   W listopadzie 1975 roku, właściwie wszyscy wiodący naukowcy badający temat konopi, spotkali się Centrum Konferencyjnym Asilomar w Kaliforni. Seminaria były sponsorowane przez National Institute on Drug Abuse (NIDA) i miały na celu skompendiowanie badań i odkryć, od tych najwcześniejszych aż po najświeższe odkrycia. Kiedy seminaria dobiegły końca, praktycznie wszyscy naukowcy skonkludowali, że przy tak twardych dowodach zebrancyh do tej pory o terapeutycznych właściwościach marihuany, rząd USA nie będzie miał innego wyjścia jak tylko zainwestować pieniądze podatników na kolejne badana. Byli oni przekonani, iż podatnicy powinni zostać poinformowani o tym, że są solidne powody ku temu, by rozpocząć badania na szeroką skalę nad medycznym i terapeutycznym wykorzystaniem konopi. Wszyscy uczestnicy konferencji w to wierzyli. Wielu z nich (np. Mechoulam) wierzyło, że do połowy lat 80-tych konopia będzie jednym z głównych i najważniejszych produktów medycznych na świecie. Mechoulam, w swojej przemowie w Bio-Fach we Frankfurcie w marcu 1997, wciąż wierzył że konopia jest najlepszym lekarstwem na świecie.
Zakaz badań nad Marihuaną
 
    Jakkolwiek, w 1976 roku, kiedy multi- dyscyplinarne badania nad marihuaną powinny zacząć wchodzić w drugą, trzecią i czwartą generację badań, rząd USA sprawił kolejną „niespodziankę”. Ponownie zakazał wszelkich rządowych badań nad terapeutycznymi efektami marihuany. Tym razem jednakże zakaz badań został dokonany wtedy, gdy amerykańskie kompanie farmaceutyczne, skutecznie przekonały władze federalne aby pozwolić im (kompaniom farmaceutycznym) w 100% finansować i oceniać wyniki badań.
Poprzednie 10 lat badań ukazło ogromą obietnicę dla terapeutycznego użycia naturalnej konopi i ten potencjał został po cichu oddany w łapy korporacji – nie dla pożytku publicznego, ale by zdusić wszelką informację w zarodku.
Plan ten pozwolił prywatnym kompaniom farmaceutycznych, na wytworzenie i opatentowanie syntetycznych molekuł konopnych, bez ponoszenia kosztów przez rząd federalny z obietnicą iż będą one bez efektu „odlotu”. W 1976 roku, administracja Forda, NIDA i DEA ogłosiły, że od tej pory nie będzie żadnych niezależnych (czyt.: uniwersyteckich) badań lub federalnych programów zdrowotnych w celu badania naturalnych składników konopi i ich potencjału medycznego. Postanowienie te oczywiście nie dotyczyło firm farmaceutycznych; one miały wolną rękę.
Dlaczego firmy farmaceutyczne konspirowały aby przejąć wszystkie badania nad konopią?
Ponieważ badania rządu USA (1966 – 76) wskazywały lub potwierdzały poprzez setki badań, że nawet naturalna surowa konopia była „najlepszym i bezpiecznym lekarstwem wyboru” na szerg poważnych dolegliwości zdrowotnych.
 
Chroniąc zyski firm farmaceutycznych
 
   Kompanie farmaceutyczne przejęły wszystkie badania i obiecały wytworzyć syntetyczne analogi THC, CBD, CBN itd., jednakże bez efektu „odlotu” zanim produkt zostanie wypuszczony na rynek. Eli Lilly wyprodukowało Nabilone a później Marinol, drugi syntetyczny kuzyn THC delta -9 i obiecało rządowi wspaniałe rezultaty. Po dziewięciu latach 1982 roku Magazyn Omni donosił, iż Nabilone był wciąż właściwie bezużyteczny w porównaniu do naturalnej, bogatej w THC konopi. Marinol z kolei był równie skuteczny co marihuana tylko u 13% pacjentów.
    Magazyn Omni zasugerował również firmom farmaceutycznym, by zamiast wydawać dzisiątki miliardów dolarów i tracić kolejne 9 lat na tworzenie syntetycznych analogów konopnych, powinny napisać kolejną petycje do rządu USA, by zezwoliły na obrót „surowym ekstraktem konopnym” ze względu na interes zdrowia publicznego.
   Rząd USA i kompanie farmaceutyczne, do dziś nie odpowiedziałyna to. Właściwie odpowiedziały, poprzez zignorowanie postulatu.
    Administracje Reagan'a/Bush'a/Clinton'a absolutnie odmówiły wznownienia rzetelnych (uniwersyteckich) badań nad konopią, wyjątek oczywiście stanowią kompanie farmaceutyczne..
   Wydaje mi się, że powodem dla którego firmy farmaceutyczne i administracje rządów USA, chcą tylko legalnego, syntetycznego THC jest taki, że prosta eksrakcja setek składników zawartych w konopi byłaby wykonywana bez udziału kompani farmaceutycznych i ich patentów. To by spowodowało upadek ich zmonopolizowanych profitów.
 

KOMENTARZE

  • Dzięki za artykuł ...
    ... walka z konopiami to jedno z poważniejszych i bardziej szkodliwych idiotyzmów naszych czasów, pokroju urzędowych wymiarów i kąta krzywizny banana w UE. Jeśli ktoś się chce odurzać tym zielem to i tak to będzie robić - świadczą o tym statystyki, czas skończyć z naszą prawicową obłudą bo ściganie tego ziela to czysta komuna.
  • @Ewidentny Oszust
    Dziękuje za dobre słowo. Właśnie dlatego podjąłem sie zadania odkłamania konopi i przestawienie faktów, samych faktów.
    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY